Zwierzę przywiązane do nawyku czy „ciekawski nos”?

Zwierzę przywiązane do nawyku czy „ciekawski nos”?

Na początku było drzewo życia, potem pojawiło się drzewo poznania dobra i zła.

Zacznijmy od cudu, bo na początku był cud, a potem pojawiła się nauka. Na początku było drzewo życia, potem pojawiło się drzewo poznania dobra i zła.

Dziecko w kochających ramionach matki ze zdumieniem patrzy na świat, dorasta w cieple jej silnych ramion i odzwierciedla pełen miłości uśmiech matki. Z tego żyje świat, a Maria nazywana jest Matką Boga. Na początku jest miłość matki i odbicie jej uśmiechu na twarzy dziecka. Rozglądając się za symbolem, można dostrzec kwiaty – to one zachowały ten uśmiech.

Jak księżniczka z baśni „Żabi Król”, bawiliśmy się w królewskim ogrodzie złotą kulą ducha, aż ta wpadła do ciemnej studni. Siła duszy zagubiła się w głębinach wszechświata. Kiedy straciliśmy połączenie z Duchem, pojawiła się żaba. Przyniosła nam kulę z powrotem, ale tylko dlatego, że obiecaliśmy jej pozwolić usiąść przy naszym stole i jeść z naszego złotego talerzyka. Być może nie pamiętasz, byś kiedykolwiek tego doświadczył, a jednak czasami zdarza ci się, że masz do czynienia z żabą, z „żabimi” sytuacjami, które wydają ci się obce, nieprzyjemne, obrzydliwe, natarczywe, jakby zakłócające spokój.

Księżniczka odmówiła spełnienia obietnicy, jednak ojciec przypomniał jej o obowiązku. W ten sposób żaba znalazła się w łóżku księżniczki, a ona cisnęła nią o ścianę – i wtedy żaba przemieniła się w księcia.

Bo nie wiemy, co czynimy

Daniel Kahneman w swojej demaskującej książce Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym zebrał eksperymenty naukowe pokazujące, jak nasze „myślenie automatyczne”, działając niejako w ukryciu, podejmuje większość naszych decyzji oraz jak nasze „myślenie racjonalne” zazwyczaj porusza się w ramach tego automatycznego, instynktownego myślenia.

Kahneman używa określenia System 1 dla „myślenia automatycznego” oraz System 2 dla „systemu świadomego, intencjonalnego”. Kompetencje Systemu 1 opierają się na subiektywnych doświadczeniach, nawykach, selektywnej percepcji, uwarunkowaniach, a także wpływach genetycznych i społecznych. System 1 błyskawicznie wytwarza instynktowne reakcje i sądy, korzystając z pnia mózgu i układu limbicznego, bez konieczności angażowania w tym celu kory nowej, co – z powodu wygody lub przeciążenia – jest dla niej zazwyczaj korzystne. Koty potrafią polować na myszy, choć nikt im tego nie tłumaczył.

Nasz System 1 myśli niejako „na oślep”. Wierzy w to, co jest często powtarzane. Woli zaufać optymistycznemu, dominującemu i elokwentnemu mówcy niż sumiennemu badaczowi, który przedstawia fakty w całej ich złożoności i wielowymiarowości i być może sam podaje w wątpliwość własne poglądy. Narcyzi wydają się bardziej godni zaufania i bardziej wiarygodni niż sumienni sceptycy. Kiedy nasze przeczucie, przebrane za intuicję, mówi nam, że wszystko jest w porządku, nasz rozum cieszy się przyjemnością łatwego myślenia i pozwalamy, by wpływały na nas wyobrażenia, obrazy, przekazy podprogowe, pośrednie i manipulacyjne. System 1 potrzebuje mniej energii do podejmowania decyzji, ponieważ porusza się utartymi ścieżkami. Czuje się bezpiecznie, gdy w grupie znajduje się po stronie większości. Jeśli cztery osoby na pięć mają takie samo zdanie, jest ono instynktownie uznawane za udowodnione i prawdziwe. Galileo Galilei doświadczył tego na własnej skórze, podobnie jak wielu innych geniuszy i heretyków. Wielu z nas zapewne doświadczyło sytuacji, w której udowodniony fakt został przez większość po prostu odrzucony. Nowe rzeczy są męczące i niewygodne.

Przejdźmy teraz do naszego Systemu 2, systemu poznawczego: każdy sąd jest uprzedzeniem, ponieważ nigdy nie znamy całego kontekstu danego wydarzenia. Kontekst, jaki stanowi nasz wielowymiarowy wszechświat, jest nam w 99,999 procentach nieznany.

System 2 interpretuje i wyciąga wnioski, konstruuje historie i łańcuchy przyczynowo-skutkowe, teorie i filozofie, aby poradzić sobie z ogromem tego, co nieznane. Podczas gdy niektórzy ludzie zdobywają dzięki temu sławę i uznanie, inni mogą oszczędzić sobie tego wysiłku, co wydaje się rozsądne, ponieważ mózg spala bardzo dużo kalorii. Jeśli jednak mimo wszystko korzystamy z Systemu 2, chętnie porusza się on w bezpiecznych ramach kryteriów i obszarów świadomości sprawdzonych społecznie, kulturowo i historycznie.

W ten sposób jesteśmy uwięzieni w naszej subiektywności.

I tak właśnie wśród ludzi wybuchają wojny albo od czasu do czasu w naszym życiu pojawia się żaba.

Jesteśmy zwierzętami przywiązanymi do nawyku i ciekawskimi nosami – potrzebujemy obu tych strategii życiowych. Żądza przygód i duch pionierski pozwalają nam przekraczać granice i łączyć się z coraz większą całością. Jesteśmy chętni do nauki, pełni wyobraźni i empatii, a jednocześnie niezawodni i mamy coś, co zbudowaliśmy – w pracy i rodzinie, w rzemiośle i sztuce. Nawyk i przygoda należą do naszego życia, jednak, jak pokazuje Kahneman, zwierzę przywiązane do nawyku może łatwo przejąć nad nami kontrolę.

Jeśli, podobnie jak niemowlę, wszystko jest dla mnie nieznane i każda chwila jawi się jako nowa, mogę stać się „ciekawskim nosem”, otwartym na cud. Zachwycać się. Słowo „obce” jeszcze nie istnieje.

Więź

Baśń mówi nam o czymś niezwykle ważnym: Nie zapominaj, że twoja dusza jest księżniczką, córką królewskiego ojca. Twoja dusza żyje w zamku. A jeśli o tym zapomniałeś, przypomnij sobie. Możesz sobie przypomnieć. A jeśli sobie tego nie przypomnisz, głos królewskiego ojca zabrzmi w twoim sumieniu. A jeśli nie usłyszysz Jego głosu, kwiaty i kamienie, anioły i żaby będą ci wciąż na nowo pokazywać: Nie jesteś sam. Jesteś częścią żywego wszechświata. Ciesz się miejscem, które w nim zajmujesz.

Integracja tego, co obce

Z eksperymentów Kahnemana rozumiemy, jak trudno radzimy sobie z tym, co nieznane i niezwykłe. Dlatego w naszym życiu pojawiają się żaby. Jednak nasze sumienie, głęboko w sercu, iskra twórczej pierwotnej siły, mówi nam, że ten cudowny wszechświat jest dobry. A więc poddajemy się. Pozwalamy, aby to, co nieprzyjemne, zbliżyło się do nas, weszło do naszego zamku duszy. Integrujemy projekcję, widoczną manifestację karmy, kochamy naszych wrogów – małymi krokami, w codziennych działaniach. Rozumiemy, że sami jesteśmy żabą. Świadomość „ja” rozwija się z głębi studni, z nieświadomości, aż do komnat zamku. Wydobywa się z ziemskiego błota ku królewskim wyżynom twórczej świadomości i trafia do łóżka księżniczki, pierwotnej siły duszy. I zostaje rzucona o ścianę. Projekcja, która nazywa siebie „ja”, roztrzaskuje się o ścianę przestrzeni i czasu – i bum! – życie ukazuje się jako jedność sił duszy i ducha. Książę i księżniczka odnajdują się.

Rozpuszczenie na ścianie czasu i przestrzeni

Stosunkowo łatwo jest odrzucać to, co nieprzyjemne: niesprawiedliwość, brutalność, nieprawdę – w polityce, w społeczeństwie, u innych ludzi. Ale odpuszczenie własnych iluzji, upodobań, wygód, nawyków, koncepcji, idei, myśli, sukcesów, przeszłości i przyszłości, bezpieczeństwa i niepewności jest drogą, którą możemy podążać i którą pokazuje nam życie. Droga ta prowadzi do tego, że w żywej teraźniejszości jesteśmy połączeni ze wszystkim: promienni i płynni, ciemni i jaśni, pełni dźwięku i nieskończenie cisi.

Być niczym, nikim, nigdzie.

Uczyć się albo cierpieć

Odpuszczamy perfekcję i rozwój, kontrolę i wiedzę, plany i zamiary, ponieważ prowadzą one do porównań, osądów, rywalizacji i przemocy, które przywiązują nas do czasu. Rzeczy te powodują złudzenie cierpienia. Możemy je puścić, jeśli będziemy żyć, ucząc się – bez iluzji, że jesteśmy lepsi albo że mamy się stać lepsi, ponieważ jesteśmy zarówno żabą, jak i księżniczką. Wiedza wyklucza uczenie się. Wiedza porusza się w subiektywnej przeszłości, porównuje i dąży do czegoś więcej. Uczenie się jest czystym byciem – obecnym, otwartym na wszystko, na nieznane, wolnym od uprzedzeń.

Cud

Proponujemy wam więc, abyście z promieniującą aparaturą serca stanęli w Świetle powszechnego Słońca oraz abyście związali się ze Światłem tego Słońca. … Musicie zrozumieć, że nie da się ot tak sobie zadecydować o zapaleniu w sercu uzdrawiającego płomienia i o postepowaniu ścieżką. Możecie wprawdzie to postanowić, lecz nie przetrzymacie, a to z powodu zupełnego braku wytrwałości. Tym, co się później ujawni, będzie namiastka, karykatura i beczka prochu wypartych sił natury. Nie, pochodnię Ognia trzeba zdobyć. Wymagana czystość serca możliwa jest dopiero po zupełnej klęsce tej natury. Według dążącego do utrzymania się „ja” musicie zostać rozbici. Nikt nie może tu zwyciężyć, kto wpierw nie doświadczył iluzji cierpienia. I wtedy gdy zniknie ostatni płomyk ziemskiego pragnienia „ja”, i gdy pozostanie tylko wypatrywanie gór zbawienia, przy takim oczyszczeniu serca ofiara będzie mogła być przyjęta.

J. van Rijckenborgh[1]

Żaba, rzucona o ścianę, przemienia się. Nie ma śmierci. Pamiętaj, że twoja dusza jest księżniczką, a twój ojciec jest dobrym królem. Że mieszkasz w zamku, nawet jeśli sytuacje z żabą lub żabami bywają czasami trudne do zniesienia. Naucz się kochać żaby. Być może przez całe życie nie zdołasz się z nimi uporać, ale to jest w porządku. Więź, integracja, rozpuszczenie, cud miłości.

________________________________

[1] J. van Rijckenborgh, Nadchodzący Nowy Człowiek, wyd. III popr., Wieluń 2023, s. 192, 193.

 

Udostępnij ten artykuł

Informacje o wpisie

Data: 22 września, 2026
Autor: Catherine Spiller (Germany)
Zdjęcie: Alter-Weiher_Bild-von-Ruth-Alice-Kosnick CCO

Ilustracja: