{"id":98473,"date":"2022-12-08T07:40:10","date_gmt":"2022-12-08T07:40:10","guid":{"rendered":"https:\/\/logon.media\/logon_article\/c-g-jung-i-przelom-w-jazni\/"},"modified":"2022-12-08T07:40:10","modified_gmt":"2022-12-08T07:40:10","slug":"c-g-jung-i-przelom-w-jazni","status":"publish","type":"logon_article","link":"https:\/\/logon.media\/pl\/logon_article\/c-g-jung-i-przelom-w-jazni\/","title":{"rendered":"C. G. Jung i prze\u0142om w ja\u017ani"},"content":{"rendered":"<p>Niemal we wszystkich mitach rozw\u00f3j cz\u0142owieka opisywany jest jako w\u0119dr\u00f3wka bohatera, w kt\u00f3rej \u00f3w bohater nie\u015bwiadomy swojego kr\u00f3lewskiego pochodzenia, po wszelkiego rodzaju pr\u00f3bach, w ko\u0144cu zdobywa ksi\u0119\u017cniczk\u0119 i obejmuje kr\u00f3lestwo. Mity te mo\u017cna zrozumie\u0107 tylko wtedy, gdy postrzegamy cz\u0142owieka jako istot\u0119 obdarzon\u0105 dusz\u0105, kt\u00f3ra wci\u0105\u017c ewoluuje poprzez cykle narodzin i \u015bmierci. Psychoanalityk C.G. Jung (1875-1961) m\u00f3wi\u0142 o drodze cz\u0142owieka do siebie samego.<\/p>\n<p>W pewnym sensie ju\u017c jeste\u015bmy tym, kim mamy si\u0119 sta\u0107! Ju\u017c jeste\u015bmy, ale nie jeste\u015bmy tego \u015bwiadomi. Nasze \u017cycie polega wi\u0119c na procesie rozwijania \u015bwiadomo\u015bci, w kt\u00f3rym zaczynamy do\u015bwiadcza\u0107 siebie jako cz\u0119\u015bci wi\u0119kszej ca\u0142o\u015bci istniej\u0105cej zawsze, od samego pocz\u0105tku. Tu na ziemi, widoczni dla wszystkich, jeste\u015bmy nie tylko dusz\u0105, ale wypadkow\u0105 trzech si\u0142, kt\u00f3re w tajemniczy spos\u00f3b wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105 ze sob\u0105.<\/p>\n<p><strong>Cia\u0142o \u2013 Dusza &#8211; Duch<\/strong><\/p>\n<p>Teologiczne i psychologiczne zagadnienie po\u0142\u0105czenia pomi\u0119dzy cia\u0142em, dusz\u0105 i duchem zmienia si\u0119 w psychologicznej perspektywie C. G. Junga w po\u0142\u0105czenie\u00a0 ja \u2013 psyche &#8211; ja\u017a\u0144. Psyche lub dusz\u0119 rozumie on jako \u0142\u0105cznik pomi\u0119dzy ograniczonym promieniem \u015bwiadomo\u015bci \u201eja\u201d a niemierzalnym, niedaj\u0105cym si\u0119 okre\u015bli\u0107 poziomem ja\u017ani. Jung tak pisze o relacji pomi\u0119dzy cia\u0142em\/ego, dusz\u0105\/psyche i duchem:<\/p>\n<p><em>Duch jest najdoskonalszy, najwy\u017cszy, dusza &#8211; jako ligamentum spiritus et corporis (po\u015brednik pomi\u0119dzy duchem a cia\u0142em) &#8211; jest g\u0119\u015bciejsza ni\u017c duch, ale ma \u201eskrzyd\u0142a or\u0142a\u201d, by wznosi\u0107 to, co ci\u0119\u017ckie w wy\u017csze rejony.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><em>I: tak jak cz\u0142owiek Jezus sta\u0142 si\u0119 \u015bwiadomy tylko dzi\u0119ki \u015bwiat\u0142u, kt\u00f3re wyp\u0142yn\u0119\u0142o z wy\u017cszego Chrystusa i rozdzieli\u0142o w nim natury, tak te\u017c poprzez \u015bwiat\u0142o, kt\u00f3re promieniuje od Jezusa, w nie\u015bwiadomym cz\u0142owieku budzi si\u0119 zal\u0105\u017cek \u015bwiadomo\u015bci i jest pobudzany do podobnego rozr\u00f3\u017cnienia przeciwie\u0144stw. <\/em><a href=\"#_edn1\" name=\"_ednref1\">[1]<\/a><\/p>\n<p><strong><em>\u00a0 \u00a0Ego<\/em><\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong>Jung postrzega ego jako centrum pola \u015bwiadomo\u015bci, kt\u00f3remu prezentowane s\u0105 wszystkie tre\u015bci \u015bwiadomo\u015bci. W \u015bwiadomo\u015bci pozostaje tylko to, co ego widzi i akceptuje. Tre\u015bci, kt\u00f3re odrzuca, s\u0105 spychane do pod\u015bwiadomo\u015bci &#8211; nie\u015bwiadomo\u015bci indywidualnej, jak j\u0105 okre\u015bla\u0142 Jung.<\/p>\n<p>\u015awiadomo\u015b\u0107 \u201eja\u201d jest biologicznie silnie po\u0142\u0105czona z cia\u0142em materialnym i wyra\u017ca si\u0119 w nim i poprzez nie w my\u015bleniu, odczuwaniu i dzia\u0142aniu. Ja i cia\u0142o tworz\u0105 jedno\u015b\u0107 poprzez uto\u017csamienie si\u0119, \u201eja jestem\u201d. Jung m\u00f3wi tak\u017ce o \u201emoim ja\u201d, poniewa\u017c to\u017csamo\u015b\u0107 i \u201emojo\u015b\u0107\u201d s\u0105 podstawowymi cechami ego. Jednak w ten spos\u00f3b cz\u0142owiek do\u015bwiadcza swojej odr\u0119bno\u015bci od \u015bwiata natury i swoich bli\u017anich. Chocia\u017c ego koresponduje z centrum pola \u015bwiadomo\u015bci, w r\u00f3wnym stopniu wp\u0142ywa na nie ca\u0142okszta\u0142t wszystkich nie\u015bwiadomych tre\u015bci, kt\u00f3re na obrze\u017cach \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 z polem \u015bwiadomo\u015bci.<\/p>\n<p><strong><em>\u00a0 \u00a0Psyche<\/em><\/strong><\/p>\n<p>Dusza lub psyche otacza ego. Ma charakter indywidualny i dzia\u0142a poprzez ego. Jest to zasada \u017cyciowa, kt\u00f3ra zaopatruje ego w energi\u0119 \u017cyciow\u0105 (Jung m\u00f3wi o libido w innym znaczeniu ni\u017c Freud), umo\u017cliwia \u015bwiadomo\u015b\u0107 i si\u0142\u0119 do dzia\u0142ania, a tak\u017ce nadaje jej kierunek. Jest wszystkim, co porusza ego, czyli ca\u0142okszta\u0142tem wszystkich \u015bwiadomych i nie\u015bwiadomych proces\u00f3w zachodz\u0105cych w cz\u0142owieku, w tym wszystkich st\u0142umionych aspekt\u00f3w wewn\u0119trznych, kt\u00f3re Jung nazywa \u201ecieniem\u201d ludzkiej duszy. Psyche wi\u0119c sk\u0142ania cz\u0119sto ego do pochopnego i impulsywnego dzia\u0142ania, ale tak\u017ce do dzia\u0142ania tw\u00f3rczego i empatycznego. W swojej praktyce psychoterapeutycznej, Jung zabiega\u0142 o przywr\u00f3cenie r\u00f3wnowagi pomi\u0119dzy tymi przeciwnymi biegunami poprzez rozpoznanie ich, zaakceptowanie i zintegrowanie, poniewa\u017c:<\/p>\n<p><em>\u015bwiadome i nie\u015bwiadome nie tworz\u0105 ca\u0142o\u015bci, gdy jedno jest t\u0142umione i niszczone przez drugie. Obydwa s\u0105 aspektami \u017cycia. <\/em><a href=\"#_edn2\" name=\"_ednref2\">[2]<\/a><\/p>\n<p>Nie neguj\u0105c \u017cadnej ze stron i pozwalaj\u0105c by\u0107 wszystkiemu, co pojawia si\u0119 w my\u015blach i uczuciach oraz obserwuj\u0105c to w czujnej uwa\u017cno\u015bci, nast\u0119puje oczyszczenie i uspokojenie duszy, kt\u00f3ra mo\u017ce si\u0119 w coraz wi\u0119kszym stopniu po\u015bwi\u0119ci\u0107 swojemu w\u0142a\u015bciwemu zadaniu, jakim jest bycie \u0142\u0105cznikiem pomi\u0119dzy \u015bwiadomo\u015bci\u0105 ego a ja\u017ani\u0105. Dla Junga jest to niezb\u0119dny etap indywiduacji na \u015bcie\u017cce prowadz\u0105cej do Ja\u017ani. Bowiem im wi\u0119cej cz\u0119\u015bci cienia odkupuje psyche, tym silniej objawia si\u0119 prawdziwa istota duszy. Jest ona w\u00f3wczas coraz bardziej zdolna do rozpoznawania esencji i jedno\u015bci wszystkich rzeczy. To sprawia, \u017ce jest jej \u0142atwiej d\u0105\u017cy\u0107 do osi\u0105gni\u0119cia doskona\u0142o\u015bci w ja\u017ani. W tym kontek\u015bcie Jung cytuje Augustyna:<\/p>\n<p><em>\u201eNaszym celem musi by\u0107 osi\u0105gni\u0119cie przez nas pe\u0142ni, ale nasz\u0105 pe\u0142ni\u0105 jest Chrystus<\/em>\u201d.\u00a0 I dodaje: <em>\u201eJego oblubienic\u0105 jest ludzka dusza\u201d. <\/em><a href=\"#_edn3\" name=\"_ednref3\">[3]<\/a><\/p>\n<p><strong><em>\u00a0 \u00a0Ja\u017a\u0144<\/em><\/strong><\/p>\n<p>Chrystus jest dla Junga symbolem ja\u017ani, bosko\u015bci lub duchowej zasady w cz\u0142owieku. W ten spos\u00f3b Chrystus zostaje oderwany od historycznej postaci nauk teologicznych i reprezentuje aspekt transcendentny, kt\u00f3ry mo\u017cna rozpozna\u0107 tylko poprzez jego dzia\u0142anie w oczyszczonej duszy.<\/p>\n<p><em>\u201eJa\u017a\u0144 jest zawsze obecna, jest centralnym, archetypowym elementem strukturalnym psychiki [tj. duszy], kt\u00f3ry od samego pocz\u0105tku dzia\u0142a w nas jako aran\u017cer i re\u017cyser wydarze\u0144 psychicznych\u201d<\/em> \u2013 m\u00f3wi Jung. Duch, ja\u017a\u0144\u00a0 jest niepojmowalny dla ego, ale te\u017c dla najg\u0142\u0119bszej esencji psyche. Lecz mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107, \u017ce opanuje on i przeniknie dusz\u0119 i w tym zjednoczeniu ona sama stanie si\u0119 samo\u015bwiadom\u0105 zasad\u0105 przewodni\u0105. Oznacza\u0142oby to zako\u0144czenie procesu indywiduacji alchemicznymi za\u015blubinami, jak to opisuje Jung w swoich pracach po\u015bwi\u0119conych alchemii.<\/p>\n<p>W swoich badaniach nad ja\u017ani\u0105 Jung odwo\u0142uje si\u0119 w du\u017cej mierze do pism wczesnych gnostyk\u00f3w, takich jak Bazylides (ok. 85-145 n.e.) czy Walentyn (ok. 100-160 n.e.), jak r\u00f3wnie\u017c do rozumowania i symbolicznych obraz\u00f3w \u015bredniowiecznych alchemik\u00f3w, w szczeg\u00f3lno\u015bci Gerarda Dorneusa (ok. 1530-1584).<\/p>\n<p>Aby m\u00f3c g\u0142\u0119biej podej\u015b\u0107 do koncepcji ja\u017ani i znaczenia wydarzenia Chrystusowego w pracy Junga, wymagane jest pe\u0142niejsze zrozumienie tego, co nazywa on \u201earchetypem\u201d.<\/p>\n<p><strong>Archetypy i nie\u015bwiadomo\u015b\u0107 zbiorowa<\/strong><\/p>\n<p>Analizuj\u0105c sny swoich pacjent\u00f3w, Jung wielokrotnie natrafia\u0142 na symbole i motywy, kt\u00f3re mo\u017cna odnale\u017a\u0107 w kulturach wszystkich religii a tak\u017ce w mitologii wszystkich lud\u00f3w. Z regu\u0142y wyst\u0119puj\u0105 one jako dope\u0142niaj\u0105ce si\u0119 pary przeciwie\u0144stw: bohater i mag, kr\u00f3l i kr\u00f3lowa, Chrystus i Satanael, niebo i piek\u0142o ale tak\u017ce jako dobro i z\u0142o, jin i jang, wieczno\u015b\u0107 i przemijanie, itd.<\/p>\n<p>Podczas gdy nie\u015bwiadomo\u015b\u0107 indywidualna obejmuje cz\u0119\u015bci cienia osobistej psyche cz\u0142owieka, w odniesieniu do powy\u017cszych symboli i motyw\u00f3w Jung wprowadzi\u0142 koncepcj\u0119 nie\u015bwiadomo\u015bci zbiorowej ca\u0142ej ludzko\u015bci, wyra\u017caj\u0105cej si\u0119 w wewn\u0119trznych obrazach i doznaniach, kt\u00f3re spontanicznie i mimowolnie pojawiaj\u0105 si\u0119 w \u015bwiadomo\u015bci. Jung nazywa te motywy \u201earchetypami\u201d.<\/p>\n<p>Archetypy s\u0105 projekcjami wy\u017cszej rzeczywisto\u015bci rzutowanymi na ograniczone ludzkie zdolno\u015bci poznawcze i, jako symbole, wskazuj\u0105 na le\u017c\u0105c\u0105 u ich podstaw prawd\u0119. Ta prawda znajduje si\u0119 poza bezpo\u015brednim zasi\u0119giem racjonalnego umys\u0142u i dlatego mo\u017ce mu si\u0119 objawi\u0107 jedynie w formie paradoksu. Jung pisze:<\/p>\n<p><em>\u2026 bo\u00a0 jedynie to, co paradoksalne, jest w stanie w przybli\u017ceniu uchwyci\u0107 pe\u0142ni\u0119 \u017cycia, lecz to, co jednoznaczne i pozbawione sprzeczno\u015bci, jest jednostronne i dlatego nie nadaje si\u0119 do wyra\u017cania niezrozumia\u0142ego. <\/em><a href=\"#_edn4\" name=\"_ednref4\">[4]<\/a><\/p>\n<p>Gdy tylko pojawia si\u0119 identyfikacja z jedn\u0105 stron\u0105 i negacja drugiej (albo-albo), przeciwie\u0144stwa b\u0119d\u0105 zawsze kreowa\u0107 napi\u0119cie. Rozwi\u0105zanie jest tu mo\u017cliwe tylko wtedy, gdy mo\u017cemy rozpozna\u0107 i zaakceptowa\u0107 jednocze\u015bnie obie strony (to i to). Mo\u017ce to doprowadzi\u0107 do uwolnienia uwi\u0119zionej w nich energii i do nag\u0142ego wzniesienia \u015bwiadomo\u015bci ponad oba wyj\u015bciowe bieguny. Nast\u0119puje w\u00f3wczas przeskok \u015bwiadomo\u015bci na zupe\u0142nie inny poziom, kt\u00f3ry w stosunku do pierwotnej opozycji mo\u017cna okre\u015bli\u0107 jako \u201eani-ani\u201d. Na tym poziomie wszelka dwoisto\u015b\u0107 zostaje zniesiona na rzecz odzyskania jedno\u015bci pierwotnego pocz\u0105tku.<\/p>\n<p>Jung m\u00f3wi o <em>mysterium coniunctionis<\/em>, kt\u00f3re wy\u0142ania si\u0119 z <em>coniunctio oppositorum<\/em> (ze zjednoczenia przeciwie\u0144stw) i ponownie \u0142\u0105czy dusz\u0119 z <em>unus mundus<\/em>, zawsze potencjalnie istniej\u0105c\u0105 pierwotn\u0105 jedno\u015bci\u0105 stworzenia.<\/p>\n<p><em>\u2026indywiduacja jest \u201emysterium coniunctionis\u201d w tym sensie, \u017ce ja\u017a\u0144 jest do\u015bwiadczana [\u2026] jako oblubie\u0144cze zjednoczenie dw\u00f3ch przeciwstawnych po\u0142\u00f3wek. <\/em><a href=\"#_edn5\" name=\"_ednref5\">[5]<\/a><\/p>\n<p><em>Ale to [coniunctio] stanowi bezwarunkowy warunek wst\u0119pny ca\u0142o\u015bci. <\/em><a href=\"#_edn6\" name=\"_ednref6\">[6]<\/a><\/p>\n<p>Dla Junga Chrystus jest archetypem ja\u017ani, kt\u00f3ry umo\u017cliwia dojrza\u0142ej duszy ludzkiej przekroczenie granicy dualno\u015bci, i tym samym powr\u00f3t do jedno\u015bci.<\/p>\n<p>Natura archetypu jest zatem podw\u00f3jna, zawiera dwa spojrzenia, dwie perspektywy. T\u0105 ni\u017csz\u0105 jest perspektywa psyche, kt\u00f3ra wci\u0105\u017c jeszcze pozostaje uwi\u0119ziona w oddzieleniu i do\u015bwiadczaniu dualno\u015bci. T\u0105 wy\u017csz\u0105 natomiast jest perspektywa ja\u017ani, boskiej rzeczywisto\u015bci, do kt\u00f3rej psyche nie ma jeszcze dost\u0119pu.<\/p>\n<p>Archetyp jest jakby punktem przeci\u0119cia si\u0119 pozoru i \u201eczystego bytu\u201d; formy i idei. Dlatego, je\u015bli cz\u0142owiek chce si\u0119 zbli\u017cy\u0107 do ja\u017ani, musi przekroczy\u0107 granice swojej \u015bwiadomo\u015bci i zostawi\u0107 je za sob\u0105. Je\u017celi ten skok \u015bwiadomo\u015bci si\u0119 nie dokona, stare przeciwie\u0144stwa b\u0119d\u0105 nadal istnie\u0107 jako oddzielone od siebie. W ten spos\u00f3b na \u015bwiecie wci\u0105\u017c b\u0119dzie istnia\u0142o dobro i z\u0142o.<\/p>\n<p>Jung bardzo jasno pisze o zbiorowej nie\u015bwiadomo\u015bci ludzko\u015bci oraz o naturze i pochodzeniu archetyp\u00f3w:<\/p>\n<p><em>&#8230;okazuje si\u0119, \u017ce wszystkie archetypy wywo\u0142uj\u0105 w pierwszej kolejno\u015bci korzystne i niekorzystne, jasne i ciemne, dobre i z\u0142e skutki. [\u2026] Nie wolno lekcewa\u017cy\u0107 faktu, \u017ce przeciwie\u0144stwa osi\u0105gaj\u0105 swoje moralne apogeum dopiero w sferze ludzkiej woli i dzia\u0142ania [\u2026] W ko\u0144cu nie wiemy, czym jest dobro, a czym z\u0142o samo w sobie. Nale\u017cy zatem przyj\u0105\u0107, \u017ce ich warunkiem jest istnienie ludzkiej \u015bwiadomo\u015bci i dlatego poza cz\u0142owiekiem trac\u0105 one racj\u0119 bytu. <\/em><a href=\"#_edn7\" name=\"_ednref7\">[7]<\/a><\/p>\n<p>Ludzko\u015b\u0107 nadal nie\u015bwiadomie pozostaje w strefie oddzia\u0142ywania archetyp\u00f3w, nie rozpoznaj\u0105c ich na \u015bwiadomym poziomie i nie przekraczaj\u0105c. Archetypy s\u0105 zatem stra\u017cnikami u bramy prowadz\u0105cej do urzeczywistnienia ja\u017ani.<\/p>\n<p><strong>Prze\u0142om w ja\u017ani<\/strong><\/p>\n<p>W granicach konwencjonalnego ogl\u0105du \u015bwiata, nie da si\u0119 urzeczywistni\u0107 ja\u017ani. Aby tak si\u0119 sta\u0142o, potrzebna jest wewn\u0119trzna auto-rewolucja, kt\u00f3ra wyprowadzi cz\u0142owieka ca\u0142kowicie poza jego w\u0142asne ograniczenia i umie\u015bci go w innej rzeczywisto\u015bci, kt\u00f3r\u0105 nazywamy \u201ebosko\u015bci\u0105\u201d lub \u201eca\u0142o\u015bci\u0105\u201d.<\/p>\n<p>Musimy sami zgromadzi\u0107 potrzebn\u0105 do tego energi\u0119, nie poprzez unikanie przeciwie\u0144stw i jednostronn\u0105 identyfikacj\u0119, ale poprzez u\u015bwiadomienie ich sobie, zaakceptowanie i doprowadzenie do r\u00f3wnowagi. W tym miejscu mog\u0105 zosta\u0107 zintegrowane, aby nie wi\u0119zi\u0142y ju\u017c naszej energii\u00a0 psychicznej.<\/p>\n<p>Jednak\u017ce samo to nie umo\u017cliwia jeszcze skoku \u015bwiadomo\u015bci w wymiar ja\u017ani. Konieczne jest tu r\u00f3wnie\u017c rozpuszczenie wszelkich intencji i koncepcji umys\u0142u z tym zwi\u0105zanych. Ze zjednoczeniem przeciwie\u0144stw jako przygotowaniem, idzie w parze misterium, <em>mysterium coniunctionis<\/em>, w kt\u00f3rym pojawia si\u0119 trzeci element, latentna ja\u017a\u0144. Przenikaj\u0105c \u015bwiadomo\u015b\u0107 \u201eja\u201d i psyche, mo\u017ce ona je pochwyci\u0107 i przekszta\u0142ci\u0107, gdy tylko przestan\u0105 stawia\u0107 op\u00f3r temu pochwyceniu. \u015awiadomo\u015b\u0107 \u201eja\u201d i psyche zatracaj\u0105 si\u0119 w\u00f3wczas w ja\u017ani, kt\u00f3ra zst\u0119puje ze sfery ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Jako istoty ludzkie jeste\u015bmy w tym przekraczaj\u0105cym nasze zdolno\u015bci pojmowania procesie, wsp\u00f3\u0142uczestnikami i wsp\u00f3\u0142-poznaj\u0105cymi. Mo\u017cemy mu si\u0119 powierzy\u0107 i pozwoli\u0107, aby nas ca\u0142kowicie poch\u0142on\u0105\u0142. Wtedy nie b\u0119dzie ju\u017c granic \u2013 wtedy ponownie jak fala zanurzymy si\u0119 i z\u0142\u0105czymy z wielkim oceanem.<\/p>\n<p>__________________<\/p>\n<p><a href=\"#_ednref1\" name=\"_edn1\">[1]<\/a> C.G. Jung, <em>Aion, Beitr\u00e4ge zur Symbolik des Selbst<\/em>, Walter Verlag, Olten und Freiburg im Breisgau, wydanie \u00f3sme 1992, str. 77.<\/p>\n<p><a href=\"#_ednref2\" name=\"_edn2\">[2]<\/a> T. Wischmann, <em>Der Individuationsprozess in der analytischen Psychologie C.G. Jungs \u2013 eine Einf\u00fchrung,<\/em> Heidelberg, wydanie drugie 2006, str. 22 (<a href=\"http:\/\/www.dr.wischmann.de\/\">www.dr.wischmann.de<\/a>).<\/p>\n<p><a href=\"#_ednref3\" name=\"_edn3\">[3]<\/a> Op. cit., str. 49.<\/p>\n<p><a href=\"#_ednref4\" name=\"_edn4\">[4]<\/a> Op. cit., str. 18.<\/p>\n<p><a href=\"#_ednref5\" name=\"_edn5\">[5]<\/a> C.G. Jung, <em>Aion<\/em>, op. cit., str. 72 i nast.<\/p>\n<p><a href=\"#_ednref6\" name=\"_edn6\">[6]<\/a> Op. cit., str. 40.<\/p>\n<p><a href=\"#_ednref7\" name=\"_edn7\">[7]<\/a> Op. cit., str. 282.<\/p>\n","protected":false},"author":920,"featured_media":15378,"template":"","meta":{"_acf_changed":false},"tags":[],"category_":[110094],"tags_english_":[],"class_list":["post-98473","logon_article","type-logon_article","status-publish","has-post-thumbnail","hentry","category_-science-pl"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/logon_article\/98473","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/logon_article"}],"about":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/logon_article"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/920"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15378"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=98473"}],"wp:term":[{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=98473"},{"taxonomy":"category_","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/category_?post=98473"},{"taxonomy":"tags_english_","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags_english_?post=98473"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}