{"id":88878,"date":"2017-12-31T19:00:34","date_gmt":"2017-12-31T19:00:34","guid":{"rendered":"https:\/\/logon.media\/logon_article\/dokad-prowadzi-ta-droga\/"},"modified":"2017-12-31T19:00:34","modified_gmt":"2017-12-31T19:00:34","slug":"dokad-prowadzi-ta-droga","status":"publish","type":"logon_article","link":"https:\/\/logon.media\/pl\/logon_article\/dokad-prowadzi-ta-droga\/","title":{"rendered":"Dok\u0105d prowadzi ta droga?"},"content":{"rendered":"<p>Z niewielkiego parkingu, na kt\u00f3rym zebra\u0142a si\u0119 ca\u0142a nasza grupa, w oczekiwaniu na wyjazd, niewiele mo\u017cna zobaczy\u0107. Powiedziano nam sporo o tym, co nas czeka, lecz nie us\u0142yszeli\u015bmy ani s\u0142owa o okolicy, do kt\u00f3rej si\u0119 udajemy.<\/p>\n<p>Rozejrza\u0142em si\u0119 ukradkiem dooko\u0142a. Wszyscy wydawali si\u0119 tacy pewni siebie! Mieli plecaki, buty do wspinaczki i wymy\u015blne butelki na wod\u0119. My\u015bl\u0119, \u017ce odbyli jakie\u015b szkolenia surwiwalowe lub co\u015b w tym stylu, poniewa\u017c pos\u0142ugiwali si\u0119 tym specyficznym slangiem. Ich rozmowy z przewodnikami wskazywa\u0142y na to, \u017ce mieli za sob\u0105 wiele podobnych podr\u00f3\u017cy.<\/p>\n<p>Dla mnie wszystko tu by\u0142o nowe. Tylko s\u0142ucha\u0142em z otwartymi ustami.<\/p>\n<p>Mia\u0142em wra\u017cenie, jakbym czeka\u0142 na to ca\u0142e swoje \u017cycie. W g\u0142owie roi\u0142o mi si\u0119 od pyta\u0144, lecz \u017cadnego z nich nie zada\u0142em. Mimo to, na ka\u017cde z nich uzyska\u0142em odpowied\u017a, jednak bez wskaz\u00f3wek. Gdy zapytano mnie, czy chc\u0119 wyruszy\u0107 w podr\u00f3\u017c, zdziwi\u0142o mnie, \u017ce zosta\u0142em przyj\u0119ty i jednocze\u015bnie poczu\u0142em, \u017ce nic mnie przed tym nie powstrzyma. Wszystkie przeszkody, bo takie najwyra\u017aniej by\u0142y, zosta\u0142y usuni\u0119te.<\/p>\n<p>Nic ju\u017c nie mog\u0142o&nbsp;mnie zatrzyma\u0107<\/p>\n<p>Przez pewien czas czu\u0142em w sobie intensywne oczekiwanie, nie bardzo jednak wiedz\u0105c, czego tak naprawd\u0119 oczekuj\u0119. Lecz gdy pewien starszy m\u0119\u017cczyzna u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do mnie bez powodu, poczu\u0142em, \u017ce jestem na w\u0142a\u015bciwej drodze. By\u0107 mo\u017ce to niedorzeczne, ale tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o. A potem spotka\u0142em t\u0119 grup\u0119 turyst\u00f3w. Niezwyk\u0142a grupa ludzi, z kt\u00f3rych ka\u017cdy by\u0142 jedyny w swoim rodzaju&#8230; I pomimo, i\u017c by\u0142em ju\u017c w \u015brednim wieku, czu\u0142em si\u0119 w\u015br\u00f3d nich jak \u017c\u00f3\u0142todzi\u00f3b. Co dziwne, ci najbardziej pewni siebie, byli r\u00f3wnie\u017c najbardziej swobodni. Opu\u015bcili wieczorne spotkanie wprowadzaj\u0105ce, z powodu gry, w kt\u00f3r\u0105 chcieli pogra\u0107. To jednak nie mia\u0142o wielkiego znaczenia, poniewa\u017c oni ju\u017c niemal wszystko wiedzieli. A co si\u0119 dzieje teraz? Czy ci z plecakami w\u0142a\u015bnie nas opuszczaj\u0105, czy tak to tylko wygl\u0105da? Tak, od\u0142\u0105czyli si\u0119 od nas. Zawr\u00f3cili, ale przecie\u017c tak naprawd\u0119 to nie by\u0142o mo\u017cliwo\u015bci powrotu.<\/p>\n<p>Podeszli do nas liderzy, by \u017cyczy\u0107 nam udanej podr\u00f3\u017cy. U\u015bcisn\u0119li\u015bmy sobie wszyscy d\u0142onie i zosta\u0142em pozostawiony sam sobie. Mo\u017cecie pomy\u015ble\u0107, \u017ce w ma\u0142ej grupie to niemo\u017cliwe, lecz tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o. Mia\u0142em przy sobie jedynie kompas, lecz nie umia\u0142em si\u0119 nim pos\u0142ugiwa\u0107. Poniewa\u017c nie wiedzia\u0142em, dok\u0105d mam si\u0119 uda\u0107, zacz\u0105\u0142em po prostu i\u015b\u0107 przed siebie. I nawet mi to odpowiada\u0142o &#8211; okolica by\u0142a wspania\u0142a i w regularnych odst\u0119pach czasu spotyka\u0142em jakiego\u015b towarzysza podr\u00f3\u017cy. Czasami by\u0142 to kto\u015b, kogo zna\u0142em, a czasami kto\u015b, kto by\u0142 na \u015bcie\u017cce d\u0142u\u017cej ni\u017c ja. Ka\u017cdy z nas polega\u0142 na swym w\u0142asnym kompasie, lecz wszystkie one musia\u0142y si\u0119 od siebie r\u00f3\u017cni\u0107, poniewa\u017c nie by\u0142o nikogo, kto kroczy\u0142by obok mnie lub za mn\u0105. Co by\u0142o zabawne, to fakt, \u017ce mia\u0142em ca\u0142y czas wra\u017cenie, jakby kto\u015b przy mnie by\u0142, gdy si\u0119 jednak rozgl\u0105da\u0142em, nie widzia\u0142em nikogo.<\/p>\n<p>By\u0142em tak szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce jestem w drodze, \u017ce jeszcze chwila a zacz\u0105\u0142bym skaka\u0107 z rado\u015bci. Pomimo ostrze\u017ce\u0144, nie natkn\u0105\u0142em si\u0119 jak dot\u0105d na \u017cadne przeszkody. Czasami spotyka\u0142em kogo\u015b, kto sta\u0142 nieruchomo ze zmartwion\u0105 twarz\u0105, i spotka\u0142em te\u017c kogo\u015b, kto po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 na ziemi. Chcia\u0142em mu pom\u00f3c wsta\u0107, ale poniewa\u017c nie bardzo mi to wychodzi\u0142o, on powiedzia\u0142, \u017ce sobie poradzi.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie, czasami pada\u0142o i cz\u0119sto by\u0142o zimno lub gor\u0105co, ale og\u00f3lnie rzecz bior\u0105c, moja podr\u00f3\u017c przebiega\u0142a g\u0142adko. I wtedy nagle dotar\u0142em do granicy. Nie, \u017cebym j\u0105 zobaczy\u0142; zda\u0142em sobie spraw\u0119 z jej istnienia w chwili, gdy j\u0105 przekroczy\u0142em. Od teraz wszystko by\u0142o dla mnie nowe i nieznane. Dlatego zacz\u0105\u0142em i\u015b\u0107 du\u017co bardziej ostro\u017cnie, nie wiedz\u0105c cz\u0119sto, czy mam skr\u0119ci\u0107 w prawo, czy w lewo. W ska\u0142ach pojawi\u0142y si\u0119 p\u0119kni\u0119cia, kt\u00f3re musia\u0142em przeskakiwa\u0107 i bywa\u0142o to niebezpieczne. W niekt\u00f3rych partiach droga pi\u0119\u0142a si\u0119 wysoko pod g\u00f3r\u0119, co mnie wyka\u0144cza\u0142o, by za chwil\u0119 prowadzi\u0107 bardzo kr\u0119t\u0105, strom\u0105 i \u015blisk\u0105 od deszczu \u015bcie\u017ck\u0105 w d\u00f3\u0142.<\/p>\n<p><strong>Jednak nigdy nie \u017ca\u0142owa\u0142em, \u017ce nie zosta\u0142em w domu&#8230;<\/strong><\/p>\n<p>Dom by\u0142 <em>tutaj<\/em>, w ka\u017cdej chwili.<\/p>\n<p>Teraz stoj\u0119 przed tym ogromnym g\u0142azem, od kilku tygodni lub miesi\u0119cy, sam ju\u017c nie wiem. Pr\u00f3bowa\u0142em ju\u017c wszystkiego. Pcha\u0142em go, ci\u0105gn\u0105\u0142em, napiera\u0142em na niego, usi\u0142owa\u0142em go roz\u0142upa\u0107, ry\u0142em w nim, atakowa\u0142em go, lecz tylko ze\u015blizgiwa\u0142em si\u0119 z niego. W zasi\u0119gu wzroku nie ma \u017cywej duszy, a ja nie mog\u0119 posun\u0105\u0107 si\u0119 ani o krok naprz\u00f3d. Wyt\u0119\u017cam wszystkie si\u0142y, a on ani drgnie. Nawet nie mog\u0119 zobaczy\u0107, co znajduje si\u0119 za nim. Odwr\u00f3t jest niemo\u017cliwy. Nawet nie musz\u0119 tego sprawdza\u0107. Chyba nie utkn\u0119 na wieki?<\/p>\n<p>Jestem g\u0142odny i chce mi si\u0119 pi\u0107, dlatego zrobi\u0142bym wszystko, \u017ceby pozby\u0107 si\u0119 tego g\u0142azu. Im bardziej si\u0119 jednak staram, tym bardziej jestem zm\u0119czony, a zdecydowanie nie chc\u0119 spa\u0107. S\u0142ysza\u0142em, \u017ce w \u017cadnym wypadku nie mo\u017cna sobie pozwoli\u0107 na sen, poniewa\u017c potem jest si\u0119 bardzo trudno obudzi\u0107. Siadam wi\u0119c i przypominam sobie wszystkie metody, kt\u00f3re ju\u017c wypr\u00f3bowa\u0142em. Przecie\u017c musi by\u0107 jaki\u015b spos\u00f3b&#8230; Od czasu do czasu czuj\u0119, \u017ce odpowied\u017a mam na ko\u0144cu j\u0119zyka, lecz gdy pr\u00f3buj\u0119 po ni\u0105 si\u0119gn\u0105\u0107, znika.<\/p>\n<p>Jedyn\u0105 rzecz\u0105, kt\u00f3ra w tych okoliczno\u015bciach naprawd\u0119 przykuwa moj\u0105 uwag\u0119, jest wielki ptak siedz\u0105cy na szczycie g\u0142azu. Siedzi tam ju\u017c od pewnego czasu. To dziwne zwierz\u0119 \u0142ypie na mnie z ukosa. Czuj\u0119 si\u0119 tak samotny, \u017ce mam potrzeb\u0119 porozmawiania z nim, ale to oczywi\u015bcie szale\u0144stwo. Co jaki\u015b czas ptak wzlatuje na chwil\u0119 w g\u00f3r\u0119, by zaraz powr\u00f3ci\u0107 na to samo miejsce. My\u015bl\u0119 o tym, \u017ce by\u0142oby mi\u0142o, gdybym ja te\u017c umia\u0142 lata\u0107. M\u00f3g\u0142bym wtedy przelecie\u0107 nad t\u0105 przeszkod\u0105. Czy ten ptak mo\u017ce mieszka\u0107 za tym g\u0142azem?<\/p>\n<p>Zn\u00f3w wzbi\u0142 si\u0119 w g\u00f3r\u0119, wy\u017cej ni\u017c wcze\u015bniej; \u015bledz\u0119 go wzrokiem. Wzlatuje coraz wy\u017cej i wy\u017cej i cudownie jest obserwowa\u0107, jak jego smuk\u0142e skrzyd\u0142a odznaczaj\u0105 si\u0119 na tle b\u0142\u0119kitnego nieba. Gdy zauwa\u017cam wok\u00f3\u0142 niego kr\u0105g \u015bwiat\u0142a, u\u015bwiadamiam sobie, \u017ce leci on teraz dok\u0142adnie pomi\u0119dzy s\u0142o\u0144cem a mn\u0105, prosto do \u015bwiat\u0142a.<\/p>\n<p>Zapominam o g\u0142azie i pozwalam memu sercu szybowa\u0107 wraz z ptakiem, tak cudownie, lekko i swobodnie. \u017badna cz\u0119\u015b\u0107 mojej podr\u00f3\u017cy nie mo\u017ce si\u0119 r\u00f3wna\u0107 z tym lotem. Nagle zdaje mi si\u0119, \u017ce ptak ma na g\u0142owie koron\u0119 z o\u015blepiaj\u0105co bia\u0142ego \u015bwiat\u0142a, z r\u00f3\u017cnokolorowymi klejnotami. To dziwne, ale czuj\u0119, \u017ce jestem coraz bli\u017cej niego i wreszcie dosiadam jego mi\u0119kkiego grzbietu. Unosimy si\u0119 wspaniale w g\u00f3r\u0119, lecz nagle moje my\u015bli zaczynaj\u0105 kr\u0105\u017cy\u0107 wok\u00f3\u0142 podr\u00f3\u017cy. Czy droga rzeczywi\u015bcie powinna prowadzi\u0107 w g\u00f3r\u0119?<\/p>\n<p>Ptak odwraca g\u0142ow\u0119; patrz\u0119 mu w oczy i rozpoznaj\u0119 w nich starego znajomego. Ale kim on jest? Jego g\u0142os brzmi jednocze\u015bnie nisko i wysoko, mi\u0119kko i czysto: &#8222;Najpierw w g\u00f3r\u0119, potem w d\u00f3\u0142, i do pracy!&#8221;<\/p>\n<p>W podnios\u0142ych nastrojach lecimy powoli w d\u00f3\u0142, do miejsca, w kt\u00f3rym sta\u0142em wcze\u015bniej. G\u0142az wci\u0105\u017c tam jest, lecz jest teraz przezroczysty. Robi\u0119 krok naprz\u00f3d i bez \u017cadnego wysi\u0142ku przechodz\u0119 przez niego.<\/p>\n","protected":false},"author":923,"featured_media":2702,"template":"","meta":{"_acf_changed":false},"tags":[],"category_":[110107],"tags_english_":[],"class_list":["post-88878","logon_article","type-logon_article","status-publish","has-post-thumbnail","hentry","category_-spiritsoul-pl"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/logon_article\/88878","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/logon_article"}],"about":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/logon_article"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/923"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2702"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=88878"}],"wp:term":[{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=88878"},{"taxonomy":"category_","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/category_?post=88878"},{"taxonomy":"tags_english_","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags_english_?post=88878"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}