{"id":129762,"date":"2026-09-07T15:25:36","date_gmt":"2026-09-07T15:25:36","guid":{"rendered":"https:\/\/logon.media\/?post_type=logon_article&#038;p=129762"},"modified":"2026-09-07T15:25:36","modified_gmt":"2026-09-07T15:25:36","slug":"dom","status":"publish","type":"logon_article","link":"https:\/\/logon.media\/pl\/logon_article\/dom\/","title":{"rendered":"Dom"},"content":{"rendered":"<p>Odziedziczy\u0142am wielki dom.\u00a0I teraz stoj\u0119 w jego drzwiach, cho\u0107 nie by\u0142o \u0142atwo je znale\u017a\u0107.<!--more--><\/p>\n<p>Zwykle drzwi wej\u015bciowe s\u0105 reprezentacyjne, dobrze o\u015bwietlone. Maj\u0105 wizyt\u00f3wk\u0119, dzwonek, wycieraczk\u0119. A drzwi mojego domu s\u0105 zupe\u0142nie inne. Nie zapraszaj\u0105, niczego nie u\u0142atwiaj\u0105. S\u0105 ukryte, niepozorne, ma\u0142o zach\u0119caj\u0105ce.<\/p>\n<p>W cz\u0142owieku chc\u0105cym wej\u015b\u0107 do tego domu musi pojawi\u0107 si\u0119 silna determinacja i jednocze\u015bnie rodzaj takiego mikro ol\u015bnienia: Aha, to s\u0105 w\u0142a\u015bnie TE drzwi, kt\u00f3re musz\u0119 sama otworzy\u0107 \u2026najwa\u017cniejsze drzwi w \u017cyciu.<\/p>\n<p>Nie wiem, co tu robi\u0119 i nie wiem dok\u0105d zaprowadzi mnie otwarcie tych drzwi. Kiedy\u015b przez moment my\u015bla\u0142am, \u017ce u\u0142o\u017cy\u0142am puzzle, kawa\u0142ek po kawa\u0142ku wiedzy, kt\u00f3rej szuka\u0142am, \u017ce odkry\u0142am tajemnic\u0119 \u017cycia, po\u0142\u0105czenia jego prozy z jego sensem i wznios\u0142o\u015bci\u0105,\u00a0 i \u017ce dla r\u00f3wnowagi musz\u0119 jeszcze odkry\u0107 tajemnic\u0119 \u015bmierci na r\u00f3\u017cnych jej g\u0142\u0119boko\u015bciach. A potem to ju\u017c tylko od wspania\u0142o\u015bci do wspania\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Dzi\u015b te przekonania sprzed lat wywo\u0142uj\u0105 u mnie u\u015bmiech\u00a0 i mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego stan\u0119\u0142am u progu tego wielkiego domu.<\/p>\n<p><strong>Pozbycie si\u0119 przekona\u0144 wytycza nowy szlak. To jest pocz\u0105tek wszystkiego.<\/strong><\/p>\n<p>Wiadomo, \u017ce najwa\u017cniejszy jest plan, wi\u0119c oczywi\u015bcie mam plan. Przejd\u0119 si\u0119 po moim nowym domu, zapal\u0119 kilka \u015bwiec, pootwieram wszystkie drzwi, zajrz\u0119 wsz\u0119dzie, przywitam si\u0119.<\/p>\n<p>Oto jestem. Wchodz\u0119. M\u00f3wi\u0119 dzie\u0144 dobry.<\/p>\n<p>Jest ciemno. Zapalam pierwsz\u0105 \u015bwiec\u0119. Przede mn\u0105 korytarz i ta niepokoj\u0105ca cisza. M\u00f3j dom mnie nie wita. Czuj\u0119 si\u0119 obco.<\/p>\n<p>Pe\u0142no tu drzwi, po jednej i po drugiej stronie korytarza. Wszystkie pozamykane.<\/p>\n<p>Ale spokojnie, po kolei. Trzymam si\u0119 planu. Trzeba otworzy\u0107 pierwsze drzwi i oswoi\u0107 pierwszy pok\u00f3j. Zrobi\u0107 ten pierwszy krok.<\/p>\n<p>Wi\u0119c wybieram pierwsze napotkane drzwi.<\/p>\n<p>Jaka\u015b si\u0142a wci\u0105ga mnie do \u015brodka pokoju. Pe\u0142no tu r\u00f3\u017cnorodnych istot. S\u0105 ludzie, zwierz\u0119ta, obrazy, barwy, nawet zapachy. Jest gwarno, t\u0142oczno, weso\u0142o.<\/p>\n<p>Przygl\u0105dam si\u0119 wszystkiemu z uwag\u0105 i z takim dziwnym uczuciem, \u017ce wszystko to dobrze znam. Znam wszystkie te istoty. Przeszywaj\u0105 mnie znane mi emocje.<\/p>\n<p>Jednoczenie odkrywam, \u017ce to radosne miejsce jest zaledwie jednym z zakamark\u00f3w wielkiego labiryntu. W innych zak\u0105tkach panuje przejmuj\u0105cy mrok. W\u0119dr\u00f3wka po labiryncie jest jak przechodzenie bieli w czer\u0144 i z powrotem. Rado\u015b\u0107 zamienia si\u0119 w smutek.<\/p>\n<p>Jakbym znalaz\u0142a si\u0119 w jakiej\u015b otch\u0142ani. Jednak czuj\u0119, \u017ce musz\u0119 tu poby\u0107 jaki\u015b czas, przej\u015b\u0107 przez ten labirynt, zrozumie\u0107 go, bo je\u017celi nie zrozumiem, to nigdy si\u0119 od niego nie uwolni\u0119.<\/p>\n<p>Mrok ukryty w zakamarkach pulsuje. Ogarnia mnie bezsilno\u015b\u0107 i l\u0119k. Przecie\u017c ja znam te uczucia. Bezsilno\u015b\u0107 zawsze budzi\u0142a we mnie determinacj\u0119, l\u0119k znika\u0142, gdy tylko kierowa\u0142am si\u0119 w stron\u0119 \u015awiat\u0142a, wi\u0119c szukam \u015awiat\u0142a, tego w sobie.<\/p>\n<p>Z ulg\u0105 znajduj\u0119 drug\u0105 \u015bwiec\u0119. Zapalam j\u0105.<\/p>\n<p>W \u015bwietle \u015bwiecy widz\u0119 ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0119 siedz\u0105c\u0105 na pod\u0142odze. Twarz ukry\u0142a w d\u0142oniach, jakby chowa\u0142a si\u0119 przed tym wszechpanuj\u0105cym mrokiem. Czuj\u0119 jej samotno\u015b\u0107, ale jednocze\u015bnie wiem, \u017ce nie mog\u0119 jej st\u0105d zabra\u0107.<\/p>\n<p>Ten czas sp\u0119dzony w labiryncie d\u0142u\u017cy si\u0119 i mam wra\u017cenie , \u017ce jestem tu ju\u017c ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107 ci\u0105gle uwik\u0142ana w sprawy tego pokoju.<\/p>\n<p>Poma\u0142u dochodzi do mnie, \u017ce jestem w pokoju\u00a0 PRZESZ\u0141O\u015aCI.<\/p>\n<p>Nie chc\u0119 tu ju\u017c by\u0107. Nie ma we mnie zgody na ci\u0105g\u0142e kluczenie w minionej epoce mojego \u017cycia.<\/p>\n<p>I wtedy wszystko znika.<\/p>\n<p>To jest ta si\u0142a wewn\u0119trznej decyzji. Zamykam za sob\u0105 drzwi.<\/p>\n<p>Zn\u00f3w jestem na korytarzu. Dostrzegam \u015bwiec\u0119, t\u0119 pierwsz\u0105, kt\u00f3r\u0105 zapali\u0142am wchodz\u0105c do domu. Jej \u015bwiat\u0142o jest jakby silniejsze, bardziej przyjazne.<\/p>\n<p>W\u0119dr\u00f3wka po labiryncie przesz\u0142o\u015bci zrodzi\u0142a we mnie zrozumienie wa\u017cno\u015bci naszych my\u015bli z ich tajemn\u0105 moc\u0105 kreowania. To my jeste\u015bmy tw\u00f3rcami labirynt\u00f3w, kt\u00f3rych zap\u0119tlenie czyni nas niewolnikami.<\/p>\n<p>Potrzebna jest wielka determinacja, \u017ceby uwolni\u0107 si\u0119 od na\u0142ogu bycia w przesz\u0142o\u015bci, od wszystkich program\u00f3w, kt\u00f3re prowadz\u0105 nas po kole\u00a0 podobnych wydarze\u0144, wik\u0142aj\u0105 nas w podobne relacje, kradn\u0105 nam te szczeg\u00f3lne obszary pustki w sobie.<\/p>\n<p>Zrozumienie przesz\u0142o\u015bci uwalnia\u00a0 od towarzysz\u0105cych jej emocji, pozostawiaj\u0105c w pami\u0119ci jedynie katalog zaistnia\u0142ych zdarze\u0144.<\/p>\n<p>Id\u0119 dalej korytarzem swojego domu.<\/p>\n<p>Dostrzegam napisy na drzwiach pokoi. Takie wizyt\u00f3wki okre\u015blaj\u0105ce zawarto\u015b\u0107 danego pokoju. Wcze\u015bniej tego nie by\u0142o. Jakby dom podpisuj\u0105c pokoje dawa\u0142 mi mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyboru.<\/p>\n<p>Na ko\u0144cu korytarza tli si\u0119 w\u0105t\u0142e \u015bwiate\u0142ko. To te\u017c co\u015b nowego. Nie daje mi to spokoju. Czuj\u0119, \u017ce powinnam zacz\u0105\u0107 biec korytarzem wprost do tego \u015bwiat\u0142a, a jednak co\u015b mnie powstrzymuje i to co\u015b jest silne, zniewalaj\u0105ce, zdecydowanie przytrzymuj\u0105ce.<\/p>\n<p>Czytam wizyt\u00f3wk\u0119 na nast\u0119pnych drzwiach: PRZYSZ\u0141O\u015a\u0106.<\/p>\n<p>Co\u015b mi m\u00f3wi, \u017ceby omin\u0105\u0107 ten pok\u00f3j, ale to drugie co\u015b we mnie ma na imi\u0119 ciekawo\u015b\u0107, wi\u0119c oczywi\u015bcie wchodz\u0119.<\/p>\n<p>Od razu wpadam w niesko\u0144czony algorytm. Pe\u0142no w nim bramek, wej\u015b\u0107, wyj\u015b\u0107, rozwi\u0105za\u0144, spekulacji. A co, je\u015bli? A jak b\u0119dzie, gdy? A co si\u0119 wydarzy, je\u017celi?<\/p>\n<p>Snucie si\u0119 po algorytmie przysz\u0142o\u015bci jest r\u00f3wnie m\u0119cz\u0105ce, jak b\u0142\u0105dzenie w labiryncie przesz\u0142o\u015bci. Gdzie zatem jest tera\u017aniejszo\u015b\u0107?<\/p>\n<p>Czy ona jest w zapaleniu trzeciej \u015bwiecy i ucieczce na korytarz?<\/p>\n<p>Dlaczego wybieram ucieczk\u0119, a nie spokojne wyj\u015bcie? Bo potrzebna jest si\u0142a determinacji, rodzaj brawury, kt\u00f3ra towarzyszy ucieczce. To jest ten akt przemiany tu i teraz, natychmiast.<\/p>\n<p>Ta wewn\u0119trzna ucieczka roz\u015bwietli\u0142a korytarz. Zobaczy\u0142am, \u017ce jest szerszy, przestronniejszy. Znikn\u0105\u0142 te\u017c ten klaustrofobiczny niepok\u00f3j, kt\u00f3ry towarzyszy\u0142 mi od wej\u015bcia do domu.<\/p>\n<p>Widz\u0119 pe\u0142no drzwi z r\u00f3\u017cnymi wizyt\u00f3wkami. Jest pok\u00f3j uczciwo\u015bci, pok\u00f3j cierpliwo\u015bci, pok\u00f3j pokory, pok\u00f3j szczero\u015bci, pok\u00f3j \u0142agodno\u015bci i wiele innych. Nieko\u0144cz\u0105cy si\u0119 ci\u0105g drzwi.<\/p>\n<p>Czuj\u0119, \u017ce mog\u0119 je pomin\u0105\u0107 opieraj\u0105c si\u0119 ich sile przyci\u0105gania i dzi\u0119ki temu mog\u0119 i\u015b\u0107 dalej, nie trac\u0105c czasu na samodoskonalenie.<\/p>\n<p>I wtedy pojawia si\u0119 napis WIEDZA.<\/p>\n<p>Otwieram drzwi tego intryguj\u0105cego pokoju.<\/p>\n<p>Zapalam czwart\u0105 \u015bwiec\u0119.<\/p>\n<p>Pod \u015bcian\u0105 stoi wielki rega\u0142 z ksi\u0119gami. Trudno jest oprze\u0107 si\u0119 zachwytowi nad mo\u017cliwo\u015bciami tego wspania\u0142ego miejsca. Zaczytuj\u0119 si\u0119. Mam wra\u017cenie, \u017ce to wszystko mnie wype\u0142nia i nie ma ju\u017c miejsca na nic innego.<\/p>\n<p>Ta wiedza jest tak wspania\u0142a, \u017ce zago\u015bci\u0142am w tym pokoju na bardzo d\u0142ugo. Towarzysz\u0105 mi inni \u0142owcy wiedzy. Jest ich du\u017co, dyskutuj\u0105, tworz\u0105 kluby, grupy, metody. Staj\u0119 si\u0119 jedn\u0105 z nich.<\/p>\n<p>Ale nie daje mi spokoju my\u015bl, \u017ce to przecie\u017c nie jest moja wiedza, \u017ce to jest czyja\u015b wiedza, czyje\u015b rozpoznanie i czyje\u015b zrozumienie. To jest czyja\u015b inspiracja ubrana w przez kogo\u015b wybrane s\u0142owa.<\/p>\n<p>Zapami\u0119tanie tych s\u0142\u00f3w\u00a0 i nawet pr\u00f3ba \u017cycia wed\u0142ug nich, nigdy nie uczyni z nich naszej inspiracji i naszego w\u0142asnego zrozumienia, naszego g\u0142\u0119bokiego wgl\u0105du.<\/p>\n<p>Czyje\u015b my\u015bli zawarte w tekstach czyni\u0105 z nas jedynie wyznawc\u00f3w, pasjonat\u00f3w czyjej\u015b\u00a0 teorii, na\u015bladowc\u00f3w.<\/p>\n<p>Zaczytani w czyje\u015b teksty, czy zas\u0142uchani w czyje\u015b s\u0142owa, nigdy nie staniemy si\u0119 autonomiczni.\u00a0 Wielu m\u00f3wi, \u017ce to ich inspiruje, \u017ce maj\u0105 dzi\u0119ki temu dost\u0119p do r\u00f3\u017cnych metod, r\u00f3\u017cnych idei i mog\u0105 by\u0107 ich recenzentami, mog\u0105 tworzy\u0107 opinie, co jest dobre, a co jest b\u0142\u0119dne. Mog\u0105 cytowa\u0107 bez ko\u0144ca ludzi \u015bwiat\u0142ych, m\u0105drych i rozumiej\u0105cych ca\u0142y wszech\u015bwiat, ale to i tak nie stanowi rozstrzygni\u0119cia w ich w\u0142asnym \u017cyciu, to i tak nie stanie si\u0119 wiedz\u0105 z pierwszej r\u0119ki.<\/p>\n<p>Te my\u015bli s\u0105 tak jasne, tak oczywiste, \u017ce bez \u017calu opuszczam pok\u00f3j wiedzy zostawiaj\u0105c w nim zapalon\u0105 \u015bwiec\u0119.<\/p>\n<p>Korytarz zn\u00f3w si\u0119 zmienia. Zaczynam zapomina\u0107, jak wygl\u0105da\u0142 na pocz\u0105tku mojej drogi przez ten szczeg\u00f3lny dom.<\/p>\n<p>Id\u0119 dalej. Dostrzegam drzwi z napisem S\u0141OWA.<\/p>\n<p>Od razu wiem, \u017ce musz\u0119 tam wej\u015b\u0107. Pobyt w pokoju wiedzy nape\u0142ni\u0142 mnie tyloma s\u0142owami, \u017ce musz\u0119 si\u0119 im przyjrze\u0107, w jakim\u015b sensie rozprawi\u0107 si\u0119 z nimi.<\/p>\n<p>No wi\u0119c wchodz\u0119 na spotkanie ze s\u0142owami. Zapalam pi\u0105t\u0105 \u015bwiec\u0119 i widz\u0119 te wszystkie s\u0142owa i kr\u0105\u017c\u0105ce wok\u00f3\u0142 nich energie.<\/p>\n<p>S\u0142owa wybrzmiewaj\u0105 z naszych ust, docieraj\u0105 do nas poprzez uszy i oczy, mieszkaj\u0105 w naszych my\u015blach. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce s\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 nas samych. S\u0105 wsz\u0119dzie. Jeste\u015bmy ich tw\u00f3rcami i odtw\u00f3rcami. S\u0142owo to pot\u0119\u017cne narz\u0119dzie, kt\u00f3rym dysponuje cz\u0142owiek. I tak jak cz\u0142owiek ma to w swoim zwyczaju r\u00f3\u017cnie wykorzystuje narz\u0119dzia, kt\u00f3re ma do dyspozycji.<\/p>\n<p>Widz\u0119 wiele pi\u0119knych s\u0142\u00f3w, kt\u00f3re straci\u0142y sw\u00f3j blask, a jednak ci\u0105gle kr\u0105\u017c\u0105 w\u015br\u00f3d ludzi mimo, \u017ce zosta\u0142y zniewolone przez z\u0142e intencje, zagrabione \u015awiat\u0142u i pozbawione pierwotnej si\u0142y.<\/p>\n<p>Dla bardziej \u015bwiadomego cz\u0142owieka dawno\u00a0 przesta\u0142y by\u0107 pi\u0119kne.<\/p>\n<p>Jest wiele s\u0142\u00f3w obarczonych cierpieniem i dzi\u015b trudno je odczarowa\u0107 i uwolni\u0107\u00a0 od ich brzemienia.<\/p>\n<p>Tego si\u0119 nie da obroni\u0107, wymaza\u0107, inaczej zinterpretowa\u0107.<\/p>\n<p>I nawet je\u017celi w my\u015blach wielu z nas te s\u0142owa maj\u0105 jeszcze to szczeg\u00f3lne pierwotne znaczenie i s\u0105 dla nas wyj\u0105tkowe, wr\u0119cz \u015bwi\u0119te, to i tak ciemna si\u0142a, kt\u00f3r\u0105 ludzie przez wieki im nadali, kt\u00f3r\u0105 je obarczyli poprzez swoje haniebne dzia\u0142ania i my\u015bli, istnieje i ma du\u017cy zasi\u0119g swojego mrocznego oddzia\u0142ywania.<\/p>\n<p>Stoj\u0105c w pokoju s\u0142\u00f3w zrozumia\u0142am, \u017ce nie mo\u017cna ot tak wyczy\u015bci\u0107 jakiego\u015b wa\u017cnego s\u0142owa, uwolni\u0107 je od mroku, wiedz\u0105c \u017ce przecie\u017c opisuje ono wielkie idee, niezbadane energie,\u00a0 wznios\u0142e my\u015bli i najprawdziwsze z prawd, ale jednocze\u015bnie czuj\u0105c , \u017ce wszystko to zak\u0142\u00f3cane jest przez stoj\u0105ce jakby po drugiej stronie tego s\u0142owa zbrodnie, cierpienia i fa\u0142sz.<\/p>\n<p>Egregory siedz\u0105 na s\u0142owach jak s\u0119py, kradn\u0105c im czysto\u015b\u0107 i prawd\u0119 , wysysaj\u0105c z nich \u015bwiat\u0142o. A uzyskan\u0105 si\u0142\u0119\u00a0 przewalutowuj\u0105 i wykorzystuj\u0105 do swoich mrocznych praktyk manipulacyjnych.<\/p>\n<p>Przygl\u0105danie si\u0119 s\u0142owom w ich pokoju nasuwa my\u015bl, \u017ce ka\u017cde s\u0142owo, kt\u00f3re potrzebuje dodatkowego wyt\u0142umaczenia, kt\u00f3re by by\u0107 w\u0142a\u015bciwie zrozumiane potrzebuje adwokata, kt\u00f3re nie broni si\u0119 samo, nie jest tym czystym s\u0142owem, tym najbardziej adekwatnym i jednoznacznym. Nie jest s\u0142owem &#8211; kluczem.<\/p>\n<p>Ale w pokoju s\u0142\u00f3w s\u0105 te\u017c s\u0142owa, kt\u00f3re nie zosta\u0142y ca\u0142kiem zbrukane.<\/p>\n<p>Wi\u0119c wychodz\u0119 z tego pokoju zabieraj\u0105c ze sob\u0105 sw\u00f3j w\u0142asny s\u0142ownik stworzony intuicyjnie, wiedz\u0105c, \u017ce jeszcze jaki\u015b czas te pot\u0119\u017cne narz\u0119dzia b\u0119d\u0105 u\u017cyteczne. Ale jednocze\u015bnie przeczuwaj\u0105c zbawienne znaczenie pustki. Pustka ma swoje listy, swoje przekazy bez s\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p>Korytarz zn\u00f3w ja\u015bnieje. Pierwsza \u015bwieca p\u0142onie niczym niezak\u0142\u00f3conym p\u0142omieniem.<\/p>\n<p>To jest ten moment wewn\u0119trznego o\u015bwietlenia. To jest ta chwila zrozumienia.<\/p>\n<p>Wracam my\u015bl\u0105 do ma\u0142ej dziewczynki, kt\u00f3r\u0105 spotka\u0142am w pokoju przesz\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>I ju\u017c wiem, co chcia\u0142abym jej przekaza\u0107, w co j\u0105 wyposa\u017cy\u0107 na trudn\u0105 drog\u0105, jaka rysuje si\u0119 przed ni\u0105.\u00a0 Wi\u0119c wysy\u0142am jej list z pustki, w kt\u00f3rym ukryta jest ta chwila zrozumienia.<\/p>\n<p>I wtedy dostrzegam kolejny pok\u00f3j, ale on nie ma drzwi i nie ma wizyt\u00f3wki. Nawet nie ma \u015bcian.<\/p>\n<p>Jest rozleg\u0142\u0105 przestrzeni\u0105 pe\u0142n\u0105 cud\u00f3w i wszystkiego, co nowe. Nie zabra\u0142am z pokoju S\u0141\u00d3W tych s\u0142\u00f3w kt\u00f3rymi mog\u0142abym opisa\u0107 to miejsce.<\/p>\n<p>Dlaczego ich nie zabra\u0142am? Bo ich tam nie by\u0142o.<\/p>\n<p>Czuj\u0119, \u017ce sama musz\u0119 wybra\u0107 jakie\u015b s\u0142owo z mojego w\u0142asnego s\u0142ownika. S\u0142owo, kt\u00f3rym mog\u0142abym okre\u015bli\u0107 to miejsce, czyni\u0105c mu jak najmniej krzywdy.<\/p>\n<p>I wybieram takie s\u0142owo i nazywam to miejsce przestrzeni\u0105 INSPIRACJI.<\/p>\n<p>Sz\u00f3sta \u015bwieca w moich r\u0119kach zapala si\u0119 sama.<\/p>\n<p>Stoj\u0119 po\u015brodku i odczuwam roziskrzon\u0105 OBECNO\u015a\u0106. Szcz\u0119\u015bliwie nie umiem jej nazwa\u0107 , okre\u015bli\u0107, uwi\u0119zi\u0107 w ocenach.<\/p>\n<p>Wiem, \u017ce to wszystko, co znajduj\u0119 w tej przestrzeni jest dost\u0119pne dla ka\u017cdego, i \u017ce jedyn\u0105 reglamentacj\u0105 s\u0105 blokady w nas samych. Dostrzegam je coraz wyra\u017aniej.<\/p>\n<p>Korytarz znika. Znikaj\u0105 pokoje jeden po drugim zabieraj\u0105c ze sob\u0105 pozostawione w nich \u015bwiece. \u015aciany si\u0119 rozst\u0119puj\u0105. M\u00f3j dom poma\u0142u przestaje istnie\u0107.<\/p>\n<p>Zosta\u0142a mi w r\u0119kach tylko jedna, ostatnia \u015bwieca.<\/p>\n<p>Kto j\u0105 zapali?<\/p>\n<p>Z jakiego materia\u0142u jest zbudowana?<\/p>\n<p>I jakim ogniem b\u0119dzie p\u0142on\u0105\u0107?<\/p>\n<p>Tego nie wiem.<\/p>\n<p>Ta opowie\u015b\u0107 nie ma zako\u0144czenia. Nie ma swojej w\u0142asnej kropki<\/p>\n<p>Ta opowie\u015b\u0107 to dopiero pocz\u0105tek.<\/p>\n","protected":false},"author":917,"featured_media":129756,"template":"","meta":{"_acf_changed":false},"tags":[],"category_":[],"tags_english_":[],"class_list":["post-129762","logon_article","type-logon_article","status-publish","has-post-thumbnail","hentry"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/logon_article\/129762","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/logon_article"}],"about":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/logon_article"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/917"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/129756"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=129762"}],"wp:term":[{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=129762"},{"taxonomy":"category_","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/category_?post=129762"},{"taxonomy":"tags_english_","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags_english_?post=129762"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}