{"id":127019,"date":"2026-05-06T15:01:12","date_gmt":"2026-05-06T15:01:12","guid":{"rendered":"https:\/\/logon.media\/?post_type=logon_article&#038;p=127019"},"modified":"2026-05-06T15:01:12","modified_gmt":"2026-05-06T15:01:12","slug":"pierwotne-zaufanie-czy-pierwotny-lek","status":"publish","type":"logon_article","link":"https:\/\/logon.media\/pl\/logon_article\/pierwotne-zaufanie-czy-pierwotny-lek\/","title":{"rendered":"Pierwotne zaufanie czy pierwotny l\u0119k?"},"content":{"rendered":"<p><em>Gdy by\u0142 nastolatkiem, niemiecko-szwajcarski filozof Jean Gebser (1905\u20131973) do\u015bwiadczy\u0142 czego\u015b, co pozosta\u0142o z nim przez ca\u0142e \u017cycie.<\/em><\/p>\n<p><em>By\u0142o to na tyle donios\u0142e, \u017ce p\u00f3\u017aniej wp\u0142yn\u0119\u0142o na dzie\u0142o, z kt\u00f3rego jest najbardziej znany \u2013 jego opus magnum The Ever-Present Origin (Wiecznie obecne \u017ar\u00f3d\u0142o), monumentaln\u0105 histori\u0119 ludzkiej \u015bwiadomo\u015bci uj\u0119t\u0105 poprzez jej r\u00f3\u017cne \u201estruktury\u201d.<\/em><!--more--><\/p>\n<p>Na pierwszy rzut oka to, co przydarzy\u0142o si\u0119 Gebserowi, nie by\u0142o niczym niezwyk\u0142ym; wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas znalaz\u0142a si\u0119 kiedy\u015b w podobnej sytuacji. Jednak Gebser potrafi\u0142 wydoby\u0107 g\u0142\u0119boki wgl\u0105d z do\u015bwiadczenia, kt\u00f3re inni mogliby zby\u0107 bez wi\u0119kszej refleksji.<\/p>\n<p>Co si\u0119 wydarzy\u0142o? W ramach szkolnych wymaga\u0144 zosta\u0142 zmuszony do skoku z trampoliny zawieszonej wysoko nad g\u0142\u0119bokim basenem. Nauka p\u0142ywania by\u0142a w jego szkole obowi\u0105zkowa, a Gebser musia\u0142 zmierzy\u0107 si\u0119 z tak zwanym \u201ep\u0142ywaniem swobodnym\u201d. Polega\u0142o ono na tym, \u017ce ucze\u0144 skaka\u0142 do g\u0142\u0119bokiej wody i przez dziesi\u0119\u0107 minut stara\u0142 si\u0119 utrzyma\u0107 na powierzchni bez pomocy. W kim\u015b, kto dopiero uczy si\u0119 p\u0142ywa\u0107, musia\u0142o to budzi\u0107 niepok\u00f3j. Tym bardziej \u017ce Gebser mia\u0142 ju\u017c wcze\u015bniej kilka niebezpiecznych do\u015bwiadcze\u0144 zwi\u0105zanych z wod\u0105. Gdy mia\u0142 rok, przez nieuwag\u0119 matki omal nie uton\u0105\u0142 w wannie. Kilka lat p\u00f3\u017aniej, jako ma\u0142y ch\u0142opiec, po\u015blizgn\u0105\u0142 si\u0119 i niemal spad\u0142 ze stromego urwiska do rzeki poni\u017cej. Teraz wi\u0119c, gdy inni ch\u0142opcy go dopingowali, a nauczyciel czeka\u0142, Gebser musia\u0142 \u015bwiadomie stawi\u0107 czo\u0142o temu, co wcze\u015bniej go przera\u017ca\u0142o, i dos\u0142ownie rzuci\u0107 si\u0119 w to.<\/p>\n<p>Te kilka sekund, zanim m\u0142ody Gebser wykona\u0142 pierwszy z wielu \u201eskok\u00f3w w nieznane\u201d, ukszta\u0142towa\u0142o w nim to, co wiele lat p\u00f3\u017aniej sta\u0142o si\u0119 przewodni\u0105 my\u015bl\u0105 jego \u017cyciowego dzie\u0142a. \u201eTo w\u0142a\u015bnie wtedy\u201d \u2013 napisa\u0142 p\u00f3\u017aniej w niedoko\u0144czonej autobiografii \u2013 \u201epozby\u0142em si\u0119 l\u0119ku w obliczu niepewno\u015bci\u201d. W moim wn\u0119trzu zacz\u0119\u0142o dojrzewa\u0107 poczucie ufno\u015bci, kt\u00f3re p\u00f3\u017aniej ukszta\u0142towa\u0142o ca\u0142e moje nastawienie do \u017cycia \u2013 zaufanie do \u017ar\u00f3de\u0142 naszej si\u0142y istnienia, zaufanie do ich bezpo\u015bredniej dost\u0119pno\u015bci. Jest to wewn\u0119trzne poczucie bezpiecze\u0144stwa, kt\u00f3re w pe\u0142ni dzia\u0142a tylko wtedy, gdy jeste\u015bmy w stanie robi\u0107 to, co nie s\u0142u\u017cy wy\u0142\u0105cznie nam samym\u2026\u201d[1]<\/p>\n<p>Po latach ta ufno\u015b\u0107 wobec niepewno\u015bci sta\u0142a si\u0119 podstaw\u0105 poj\u0119cia, kt\u00f3re Gebser nazwa\u0142 <em>Urvertrauen<\/em> \u2013 \u201epierwotnym zaufaniem\u201d, g\u0142\u0119bokim poczuciem dobrostanu i akceptacji \u017cycia. Jest to przeciwie\u0144stwo <em>Urangst<\/em> \u2013 \u201epierwotnego l\u0119ku\u201d, ukrytego niepokoju charakteryzuj\u0105cego wi\u0119kszo\u015b\u0107 naszych postaw wobec \u015bwiata.<\/p>\n<p>Znamy ten angst. Jest to to t\u0142o niepokoju, kt\u00f3re filozof S\u00f8ren Kierkegaard uwa\u017ca\u0142 za podstawowy stan ludzko\u015bci \u2013 pogl\u0105d na ludzk\u0105 egzystencj\u0119, podj\u0119ty p\u00f3\u017aniej przez Martina Heideggera i egzystencjalist\u00f3w. Nie jest on spowodowany niczym konkretnym, ale jest rodzajem swobodnie unosz\u0105cego si\u0119 niepokoju, kt\u00f3ry filozof Leszek Ko\u0142akowski opisa\u0142 jako \u017cycie z \u201epoczuciem wszechogarniaj\u0105cego kryzysu bez mo\u017cliwo\u015bci wskazania jego przyczyn&#8230;\u201d. Obecnie termin ten, niegdy\u015b nieznany, sta\u0142 si\u0119 cz\u0119\u015bci\u0105 codziennego j\u0119zyka, a nawet przekszta\u0142ci\u0142 si\u0119 w czasownik: mo\u017cemy \u201eangstowa\u0107\u201d z powodu jakiej\u015b b\u0142ahostki i cz\u0119sto to robimy.<\/p>\n<p>Jego przeciwie\u0144stwo \u2013 rodzaj \u201ezaufania\u201d, kt\u00f3rego do\u015bwiadczy\u0142 m\u0142ody Gebser, gdy, jak radzi\u0142 Joseph Conrad, \u201ezanurzy\u0142 si\u0119 w niszcz\u0105cym \u017cywiole\u201d, skacz\u0105c w nieznane i w bardzo g\u0142\u0119bok\u0105 wod\u0119 \u2013 spotyka si\u0119 znacznie rzadziej. W istocie \u201ezaufania\u201d do czegokolwiek jest dzi\u015b niewiele, a ci, kt\u00f3rzy je przejawiaj\u0105, s\u0105 zazwyczaj uwa\u017cani za g\u0142upich lub naiwnych przez tych, kt\u00f3rzy go nie maj\u0105. Ale podobnie jak angst nie ma konkretnej przyczyny \u2013 angst, kt\u00f3ry, jak twierdzimy, odczuwamy w zwi\u0105zku z naszym stanem konta, nie jest prawdziwym angstem \u2013 tak i \u201ezaufanie\u201d, kt\u00f3re odkry\u0142 m\u0142ody Gebser, skacz\u0105c z trampoliny, nie by\u0142o zaufaniem do niczego konkretnego, ani do dy\u017curuj\u0105cego ratownika, ani do troskliwych koleg\u00f3w z klasy, ale do \u017ar\u00f3de\u0142 samego \u017cycia. By\u0142o to zaufanie do wiary, \u017ce \u017cycie jest wobec nas \u017cyczliwe, nawet je\u015bli dowody na to s\u0105 sk\u0105pe, a przeciwnych \u2013 a\u017c nadto.<\/p>\n<p>W latach, kt\u00f3re nast\u0105pi\u0142y po tym, jak Gebser rzuci\u0142 si\u0119 w nieznane, mia\u0142 wi\u0119cej powod\u00f3w do niepokoju ni\u017c tylko g\u0142\u0119bok\u0105 wod\u0119. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce ta g\u0142\u0119boka woda, w kt\u00f3r\u0105 si\u0119 zanurzy\u0142, wkr\u00f3tce \u2013 w sensie metaforycznym \u2013 rozla\u0142a si\u0119 na wi\u0119kszo\u015b\u0107 Europy. Na pocz\u0105tku lat dwudziestych jego rodzina boryka\u0142a si\u0119 z kryzysem finansowym. Stosunki mi\u0119dzy rodzicami nie uk\u0142ada\u0142y si\u0119 dobrze, a w 1922 roku ojciec Gebsera zmar\u0142 w wyniku pr\u00f3by samob\u00f3jczej. Gebser zosta\u0142 zmuszony do porzucenia szko\u0142y i, b\u0119d\u0105c jeszcze nastolatkiem, musia\u0142 znale\u017a\u0107 prac\u0119. Zatrudni\u0142 si\u0119 \u00a0w banku, ale nie by\u0142o to jego powo\u0142aniem i podj\u0105\u0142 kolejny skok, porzucaj\u0105c dobrze p\u0142atn\u0105 posad\u0119 i rzucaj\u0105c si\u0119 w wir kr\u00f3tkotrwa\u0142ego przedsi\u0119wzi\u0119cia wydawniczego z przyjacielem. (Chocia\u017c znany by\u0142 przede wszystkim jako filozof, Gebser by\u0142 r\u00f3wnie\u017c poet\u0105).<\/p>\n<p>Od ko\u0144ca lat 20. a\u017c do wybuchu II wojny \u015bwiatowej Gebser w\u0119drowa\u0142 po Europie, porzucaj\u0105c dopiero co ustabilizowane \u017cycie i ponownie wyruszaj\u0105c w nieznane tu\u017c przed nadej\u015bciem niebezpiecze\u0144stwa. W 1929 roku opu\u015bci\u0142 Niemcy w momencie, gdy nazi\u015bci Hitlera zaczynali zdobywa\u0107 w\u0142adz\u0119. W Hiszpanii, podczas wojny domowej, uciek\u0142 przed faszystami Franco tu\u017c przed zbombardowaniem jego mieszkania. Na granicy francuskiej omal nie zosta\u0142 zastrzelony, ale uda\u0142o mu si\u0119 j\u0105 bezpiecznie przekroczy\u0107; nie mo\u017cna tego samego powiedzie\u0107 o jego przyjacielu, poecie Federico Garcii Lorce, kt\u00f3ry zosta\u0142 zastrzelony przez nacjonalist\u00f3w. Kilka lat p\u00f3\u017aniej, gdy rodz\u0105cy si\u0119 ruch nazistowski, kt\u00f3ry widzia\u0142 on dziesi\u0119\u0107 lat wcze\u015bniej, zagra\u017ca\u0142 ca\u0142ej Europie, uda\u0142o mu si\u0119 przekroczy\u0107 granic\u0119 Francji, kt\u00f3ra wkr\u00f3tce mia\u0142a upa\u015b\u0107, tu\u017c przed jej zamkni\u0119ciem, i dotar\u0142 do Szwajcarii, gdzie wraz z innymi uchod\u017acami przeczeka\u0142 katastrof\u0119.<\/p>\n<p>Przez ca\u0142y ten czas wgl\u0105d zrodzony w chwili, gdy kilkadziesi\u0105t lat wcze\u015bniej przygotowywa\u0142 si\u0119 do skoku w nieznane, dojrzewa\u0142 w nim. \u201ePierwotne zaufanie\u201d, kt\u00f3re pomog\u0142o mu skoczy\u0107 wiele lat temu, prowadzi\u0142o go teraz przez coraz bardziej niebezpieczne pr\u0105dy spo\u0142eczno-polityczne, kt\u00f3re przecina\u0142y kontynent. To w\u0142a\u015bnie w Hiszpanii przyszed\u0142 do niego ten kluczowy wgl\u0105d, nad kt\u00f3rego zg\u0142\u0119bianiem mia\u0142 sp\u0119dzi\u0107 kolejne dziesi\u0119ciolecia. Dotyczy\u0142 on dowod\u00f3w, kt\u00f3re jego zdaniem potwierdza\u0142y tez\u0119, \u017ce od momentu pojawienia si\u0119 ludzkiej \u015bwiadomo\u015bci wiele tysi\u0119cy lat temu uleg\u0142a ona \u201emutacji\u201d w r\u00f3\u017cne formy, a obecnie, na pocz\u0105tku XX wieku, przechodzi kolejn\u0105 mutacj\u0119. \u00a0Podczas pracy nad analiz\u0105 poezji Rainera Marii Rilkego dozna\u0142 \u2013 jak to nazwa\u0142 \u2013 \u201eol\u015bnienia niczym b\u0142yskawicy\u201d.<\/p>\n<p>To interesuj\u0105ce, \u017ce poezja Rilkego wywar\u0142a na Gebsera taki wp\u0142yw. Rilke r\u00f3wnie\u017c zna\u0142 to, co Gebser nazywa\u0142 \u201epierwotnym zaufaniem\u201d. W tek\u015bcie zatytu\u0142owanym \u201eDo\u015bwiadczenie\u201d Rilke pr\u00f3bowa\u0142 opisa\u0107 osobliwe uczucie, kt\u00f3ry ogarn\u0119\u0142o go w 1912 roku podczas pobytu w Zamku Duino, gdzie zrodzi\u0142a si\u0119 inspiracja do jego niezwyk\u0142ych <em>Elegii duinejskich<\/em>. Rilke pisze, \u017ce spaceruj\u0105c po terenie zamku, natkn\u0105\u0142 si\u0119 na niskie drzewko przypominaj\u0105ce krzew, kt\u00f3re rozga\u0142\u0119zia\u0142o si\u0119 mniej wi\u0119cej na wysoko\u015bci jego ramion. Opar\u0142 si\u0119 o nie i poczu\u0142 niezwyk\u0142e odpr\u0119\u017cenie. Wkr\u00f3tce popad\u0142 w rodzaj mistycznego stanu. Pisa\u0142, \u017ce \u201ejakby niezauwa\u017calne wibracje przenika\u0142y do niego z wn\u0119trza drzewa\u2026\u201d. Do jego \u015bwiadomo\u015bci dociera\u0142y doznania, kt\u00f3rych normalnie by nie zauwa\u017cy\u0142 i mia\u0142 poczucie, jakby w jaki\u015b spos\u00f3b \u201edosta\u0142 si\u0119 na drug\u0105 stron\u0119 Natury\u201d, do jej wn\u0119trza, do jej wewn\u0119trznego \u015bwiata. Wszystko, na co patrzy\u0142, wydawa\u0142o si\u0119 oferowa\u0107 pewien wgl\u0105d, jakie\u015b znaczenie, gotowe si\u0119 objawi\u0107. Innym razem ogarn\u0105\u0142 go g\u0142\u0119boki spok\u00f3j i cisza. Czu\u0142, \u017ce \u201ewszystko jest ze mn\u0105 zestrojone\u201d i \u017ce znalaz\u0142 si\u0119 w przestrzeni tak \u201eniezak\u0142\u00f3conej jak wn\u0119trze r\u00f3\u017cy\u201d.<\/p>\n<p>To w\u0142a\u015bnie z tej wielkiej ciszy, tej \u201eanielskiej przestrzeni, w kt\u00f3rej panuje ca\u0142kowity spok\u00f3j\u201d, zrodzi\u0142a si\u0119 w Rilkem pot\u0119\u017cna poetycka wizja Anio\u0142a z Elegii. Anio\u0142 by\u0142 \u201estraszny\u201d, to znaczy niesamowity i pot\u0119\u017cny, ale jego przes\u0142anie dla poety brzmia\u0142o, \u017ce jego zadaniem jest \u201ewys\u0142awianie\u201d rzeczy ziemskich, zwyczajnych, codziennych. Nie opiewanie niewys\u0142owionych tajemnic \u2013 te Anio\u0142 zna\u0142 \u2013 ale prostego, a jednak niezrozumiale cudownego istnienia \u201eDomu, Mostu, Fontanny, Bramy, Dzbana, Drzewa Oliwnego, Okna\u2026\u201d. Gdy\u017c wyra\u017cenie ich tak, jak czyni to poeta, wzbogaca ich istnienie w spos\u00f3b, kt\u00f3ry nigdy nie mia\u0142by miejsca, gdyby pozosta\u0142 on milcz\u0105cy. To w\u0142a\u015bnie jest to \u201ewys\u0142awianie mimo wszystko\u201d, o kt\u00f3rym Rilke \u015bpiewa\u0142 w swoich Sonetach do Orfeusza, to \u201etak\u201d, kt\u00f3re pomimo wszelkiego cierpienia i b\u00f3lu rodzi si\u0119 w sercu poety. Jest to powiedzenie \u201etak\u201d \u017cyciu, w ca\u0142ej jego niepewno\u015bci, zakorzenione w tym samym zaufaniu, kt\u00f3re Gebser odkry\u0142 na wysokiej trampolinie i kt\u00f3re pomog\u0142o mu przetrwa\u0107 inne kryzysy.<\/p>\n<p>To zaufanie, czy te\u017c \u2013 ujmuj\u0105c to inaczej \u2013 brak niepokoju w obliczu niepewno\u015bci, mo\u017ce pojawi\u0107 si\u0119 nawet w najbardziej rozpaczliwych sytuacjach i mo\u017ce zosta\u0107\u00a0 wywo\u0142ane przez najbardziej nieoczekiwane rzeczy. Pracuj\u0105c jako korespondent brytyjskiej gazety podczas hiszpa\u0144skiej wojny domowej, pisarz Arthur Koestler znalaz\u0142 si\u0119 tak blisko \u015bmierci jak Gebser, ale jego bliski kontakt z ni\u0105 trwa\u0142 znacznie d\u0142u\u017cej. Koestler zosta\u0142 aresztowany przez faszyst\u00f3w \u2013 jego komunistyczna przesz\u0142o\u015b\u0107 nie pomog\u0142a mu w tej sytuacji \u2013 i sp\u0119dzi\u0142 ponad trzy miesi\u0105ce w wi\u0119zieniu, spodziewaj\u0105c si\u0119, \u017ce w ka\u017cdej chwili zostanie rozstrzelany, nie wiedz\u0105c, czy ka\u017cdy dzie\u0144 b\u0119dzie jego ostatnim, zanim w ko\u0144cu zosta\u0142 zwolniony. W swojej autobiografii Koestler opowiada, \u017ce aby zabi\u0107 czas, zacz\u0105\u0142 rysowa\u0107 na \u015bcianie wzory matematyczne kawa\u0142kiem \u017celaznej spr\u0119\u017cyny, kt\u00f3r\u0105 wyj\u0105\u0142 ze swojego \u0142\u00f3\u017cka (nie wolno mu by\u0142o pisa\u0107, nie mia\u0142 te\u017c dost\u0119pu do papieru i o\u0142\u00f3wka).<\/p>\n<p>Gdy uda\u0142o mu si\u0119 odtworzy\u0107 dow\u00f3d Euklidesa na to, \u017ce liczba liczb pierwszych jest niesko\u0144czona, wydarzy\u0142o si\u0119 co\u015b dziwnego.Patrz\u0105c na wz\u00f3r, Koestler popad\u0142 w stan \u201ezachwytu\u201d, ca\u0142kowicie zapominaj\u0105c o wszystkim, co dzia\u0142o si\u0119 wok\u00f3\u0142 niego. Co by\u0142o tego przyczyn\u0105? Fakt, \u017ce wz\u00f3r ten stanowi\u0142 \u201eznacz\u0105ce i wyczerpuj\u0105ce stwierdzenie dotycz\u0105ce niesko\u0144czono\u015bci\u201d. Dlaczego by\u0142o to wa\u017cne? Poniewa\u017c zamieni\u0142o \u201eniesko\u0144czono\u015b\u0107\u201d w co\u015b konkretnego i rzeczywistego, a nie w abstrakcj\u0119. I by\u0142a to rzeczywisto\u015b\u0107, w kt\u00f3rej Koestler uczestniczy\u0142. By\u0142a tam, tu\u017c przed nim, na \u015bcianie wi\u0119ziennej. Koestler pisze, \u017ce zakosztowa\u0142 \u201ezapachu wieczno\u015bci\u201d i poczu\u0142 dr\u017cenie \u201estrza\u0142y w b\u0142\u0119kicie\u201d i nie potrafi\u0142 sobie przypomnie\u0107, jak d\u0142ugo pozostawa\u0142 w takim transie, mamrocz\u0105c \u201eto jest doskona\u0142e \u2013 doskona\u0142e\u201d. Ale wtedy dr\u0119cz\u0105ce wspomnienie zacz\u0119\u0142o wyrywa\u0107 go z transu, jaka\u015b \u201eb\u0142aha okoliczno\u015b\u0107, kt\u00f3ra zepsu\u0142a doskona\u0142o\u015b\u0107 tej chwili\u201d. Co to by\u0142o? Wspomnienie, \u017ce, ach tak, by\u0142 w wi\u0119zieniu i w ka\u017cdej chwili m\u00f3g\u0142 zosta\u0107 zastrzelony. Na co Koestler odpowiedzia\u0142: \u201eNo i co z tego? To wszystko? Nie masz powa\u017cniejszych zmartwie\u0144?\u201d[2]<\/p>\n<p>Spotkanie Koestlera z niesko\u0144czono\u015bci\u0105 pozostawi\u0142o w nim wra\u017cenie, \u017ce jego \u201eja\u201d przesta\u0142o istnie\u0107 \u2013 w tym sensie, \u017ce sta\u0142o si\u0119 nieistotne. Zas\u0142ona opad\u0142a z rzeczy i dostrzeg\u0142 \u201eprawdziw\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107\u201d kryj\u0105c\u0105 si\u0119 pod spodem. By\u0142 to \u201eukryty porz\u0105dek rzeczy\u2026 zazwyczaj zas\u0142oni\u0119ty warstwami nieistotno\u015bci\u201d. Zacz\u0105\u0142 nazywa\u0107 t\u0119 rzeczywisto\u015b\u0107 \u201eniewidzialnym pismem\u201d; by\u0142 to rodzaj tajnego kodu, kt\u00f3ry w takich chwilach nagle staje si\u0119 jasny jak s\u0142o\u0144ce. Ca\u0142e napi\u0119cie zwi\u0105zane z oczekiwaniem na egzekucj\u0119 znikn\u0119\u0142o; do\u015bwiadczy\u0142 g\u0142\u0119bokiej katharsis, \u201epokoju, kt\u00f3ry przewy\u017csza wszelkie zrozumienie\u201d. P\u00f3\u017aniej pozosta\u0142o \u201espokojne i rozpraszaj\u0105ce strach uczucie, kt\u00f3re trwa\u0142o przez wiele dni\u201d.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce nie jeste\u015bmy jak Koestler, czekaj\u0105cy w celi na egzekucj\u0119. Ani jak Gebser, stoj\u0105cy na kraw\u0119dzi wysokiej trampoliny, mierz\u0105cy si\u0119 z nieznanym i w\u0142asnymi l\u0119kami. Jednak podobnie jak oni \u017cyjemy w czasach g\u0142\u0119bokiego niepokoju i niepewno\u015bci, a rodzaj l\u0119ku, jaki znali oni i ich wsp\u00f3\u0142cze\u015bni, nie jest nam obcy. Nie b\u0119dzie przesad\u0105 stwierdzenie, \u017ce niepok\u00f3j ten nawet si\u0119 nasili\u0142. Od zmian klimatycznych po niepokoje spo\u0142eczne, wojny, pandemie i wiele innych zjawisk \u2013 ostatnie lata przynios\u0142y osza\u0142amiaj\u0105c\u0105 r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 kryzys\u00f3w, kt\u00f3re sprawi\u0142y, \u017ce wielu z nas czuje si\u0119 bezradnych. Istnieje realne poczucie, \u017ce wszystko si\u0119 rozpada, \u017ce \u015bwiat zmienia si\u0119 zbyt szybko, by jego mieszka\u0144cy mogli za nim nad\u0105\u017cy\u0107. Gebser sam wierzy\u0142, \u017ce tak w\u0142a\u015bnie si\u0119 dzieje: \u017ce ludzka \u015bwiadomo\u015b\u0107 przechodzi kolejn\u0105 \u201emutacj\u0119\u201d, a w tym procesie \u015bwiat poprzedniej \u201estruktury \u015bwiadomo\u015bci\u201d \u2013 racjonalny, naukowy, \u201enowoczesny\u201d \u015bwiat \u2013 ulega rozpadowi, aby ust\u0105pi\u0107 miejsca nowej strukturze, kt\u00f3r\u0105 Gebser nazwa\u0142 integraln\u0105.<\/p>\n<p>Nie mog\u0119 tutaj zag\u0142\u0119bia\u0107 si\u0119 w szczeg\u00f3\u0142y. Jednak to, co Gebser postrzega jako wy\u0142aniaj\u0105c\u0105 si\u0119 form\u0119 \u015bwiadomo\u015bci, ma w swojej istocie to \u201epierwotne zaufanie\u201d, kt\u00f3rego do\u015bwiadczy\u0142 tamtego dnia na trampolinie. Wiele lat p\u00f3\u017aniej Gebser do\u015bwiadczy\u0142 tego ponownie podczas podr\u00f3\u017cy do Indii. Mia\u0142o to miejsce w Sarnath, miejscu, w kt\u00f3rym \u2013 jak g\u0142osi legenda \u2013 Budda wyg\u0142osi\u0142 swoje pierwsze kazanie. Gebser napisa\u0142, \u017ce do\u015bwiadczenie to wydarzy\u0142o si\u0119 z \u201ekrystaliczn\u0105 jasno\u015bci\u0105 w codziennym \u017cyciu\u201d, ale by\u0142o jednocze\u015bnie \u201eprzemienieniem i promieniowaniem tego, co nie do opisania\u2026\u201d M\u00f3wi o \u201enieziemskim, przejrzystym \u015bwietle\u201d, kt\u00f3re wywo\u0142a\u0142o \u201ecich\u0105 rado\u015b\u0107\u201d, ponownie budz\u0105c w nim poczucie \u201epierwotnego zaufania\u201d i nios\u0105c ze sob\u0105 \u201e\u015bwiadomo\u015b\u0107 niepokonania\u201d. [3] Powiedzia\u0142, \u017ce od czasu tego do\u015bwiadczenia \u201ewszystko jest na swoim miejscu\u201d. I podobnie jak Koestler czekaj\u0105cy w swojej celi, Gebser odkry\u0142, \u017ce jego \u201eja\u201d, codzienne, zm\u0119czone troskami ego, sta\u0142o si\u0119 nieistotne. Nie znikn\u0119\u0142o. Ale ono i jego zmartwienia nie by\u0142y ju\u017c wa\u017cne.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce pocieszy nas \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce \u201epierwotne zaufanie\u201d, z kt\u00f3rym Gebser skoczy\u0142 w nieznane, jest dost\u0119pne r\u00f3wnie\u017c nam, gdy stajemy wobec niepewno\u015bci naszych czas\u00f3w. Miejmy nadziej\u0119, \u017ce b\u0119dziemy mieli do\u015b\u0107 zaufania, by mu zaufa\u0107, gdy nadejdzie.<\/p>\n<p>____________________________________________________<\/p>\n<p>[1] Jean Keckeis, \u201cIn Memoriam Jean Gebser\u201d w: Jean Gebser The Ever-Present Origin, t\u0142um. Noel Barstad and Algis Mickunas, Ateny, OH: Ohio University Press, 1985, str. xvii.<\/p>\n<p>[2] Arthur Koestler, <em>The Invisible Writing<\/em>, London: Macmillan Co, 1969, str. 428-30.<\/p>\n<p>[3] Cytowane w: Georg Feuerstein, <em>Structures of Consciousness<\/em>, Lower Lake, CA: Integral Publishing, 1987, str. 173.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"author":917,"featured_media":109089,"template":"","meta":{"_acf_changed":false},"tags":[],"category_":[110119],"tags_english_":[],"class_list":["post-127019","logon_article","type-logon_article","status-publish","has-post-thumbnail","hentry","category_-zeitgeist-pl"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/logon_article\/127019","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/logon_article"}],"about":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/logon_article"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/917"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/109089"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=127019"}],"wp:term":[{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=127019"},{"taxonomy":"category_","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/category_?post=127019"},{"taxonomy":"tags_english_","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags_english_?post=127019"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}