{"id":102084,"date":"2023-05-08T06:22:06","date_gmt":"2023-05-08T06:22:06","guid":{"rendered":"https:\/\/logon.media\/logon_article\/tajemniczy-ogrod-frances-hodgson-burnett-1849-1924\/"},"modified":"2023-05-08T06:22:06","modified_gmt":"2023-05-08T06:22:06","slug":"tajemniczy-ogrod-frances-hodgson-burnett-1849-1924","status":"publish","type":"logon_article","link":"https:\/\/logon.media\/pl\/logon_article\/tajemniczy-ogrod-frances-hodgson-burnett-1849-1924\/","title":{"rendered":"Tajemniczy ogr\u00f3d \u2013 Frances Hodgson Burnett (1849-1924)"},"content":{"rendered":"<p>Klasyka angielskiej literatury dzieci\u0119cej, ksi\u0105\u017cka <em>The Secret Garden<\/em> (<em>Tajemniczy ogr\u00f3d)<\/em> [1] Frances Hodgson Burnett po raz pierwszy ukaza\u0142a si\u0119 w 1911 roku. Ponad sto lat p\u00f3\u017aniej historia osieroconej dziewczynki Mary, kt\u00f3rej udaje si\u0119 przywr\u00f3ci\u0107 do \u017cycia zakazany, zaniedbany ogr\u00f3d &#8211; a wraz z nim siebie i innych &#8211; wci\u0105\u017c zachwyca m\u0142odych i starych. Jest ekscytuj\u0105ca, tajemnicza i magiczna.<\/p>\n<p>Lekkim tonem autorka daje \u015bwiadectwo \u017cyciowej m\u0105dro\u015bci. Ksi\u0105\u017cka jest wci\u0105\u017c drukowana i zosta\u0142a r\u00f3wnie\u017c sfilmowana. Sto dwana\u015bcie lat po pierwszym ukazaniu si\u0119 wci\u0105\u017c przemawia do wyobra\u017ani czytelnika.<\/p>\n<p><strong>Opis<\/strong><\/p>\n<p>Mary Lennox urodzi\u0142a si\u0119 w Indiach. Jej ojciec pracowa\u0142 dla brytyjskiego rz\u0105du i by\u0142 zawsze zaj\u0119ty. Jej matka, nazywana przez wszystkich pi\u0119kno\u015bci\u0105, przedk\u0142ada\u0142a liczne rozrywki nad opiek\u0119 nad c\u00f3rk\u0105. Nigdy nie chcia\u0142a mie\u0107 dziecka i natychmiast po urodzeniu dziewczynk\u0105 zaj\u0119\u0142a si\u0119 Ayah, hinduska niania. Mary by\u0142a brzydka i niesympatyczna, chuda, z rozwichrzonymi blond w\u0142osami, samolubna i rozpieszczona, poniewa\u017c Ayah i indyjska s\u0142u\u017cba ust\u0119powa\u0142y jej we wszystkim.<\/p>\n<p>Kiedy rodzice Mary umieraj\u0105 w wyniku epidemii cholery, zostaje ona wys\u0142ana do Anglii, by zamieszka\u0107 tam u swojego wuja. Wuj Archibald Craven mieszka w du\u017cej posiad\u0142o\u015bci Misselthwaite Manor. Jest samotnikiem, nie bardzo chce si\u0119 z nikim spotyka\u0107 i du\u017co podr\u00f3\u017cuje. Mary czuje si\u0119 samotna i opuszczona w wielkim ponurym domu z wieloma zamkni\u0119tymi pokojami. Na szcz\u0119\u015bcie Marta, nowa pokoj\u00f3wka Mary, opowiada jej r\u00f3\u017cne historie o swojej rodzinie. Mary poznaje sw\u00f3j nowy dom i du\u017cy park, w kt\u00f3rym mo\u017ce si\u0119 bawi\u0107. W\u0119druj\u0105c kr\u0119tymi \u015bcie\u017ckami, mi\u0119dzy klombami, fontannami i rozleg\u0142ymi trawnikami, odkrywa otoczony murem teren, do kt\u00f3rego nie mo\u017ce wej\u015b\u0107. Dowiaduje si\u0119, \u017ce za murem znajduje si\u0119 ogr\u00f3d, kt\u00f3ry nale\u017ca\u0142 do jej m\u0142odo zmar\u0142ej ciotki. Od dziesi\u0119ciu lat nikt tam nie wchodzi\u0142. Mary z dnia na dzie\u0144 staje si\u0119 coraz bardziej ciekawa. Pewnego dnia ma\u0142y ptaszek, gil, wskazuje jej wej\u015bcie, kt\u00f3re jest zaro\u015bni\u0119te ro\u015blinami, i ku jej zaskoczeniu klucz, kt\u00f3ry znalaz\u0142a wcze\u015bniej, wydaje si\u0119 pasowa\u0107 do bramy wej\u015bciowej. Po wej\u015bciu do \u015brodka znajduje si\u0119 w dzikim, ale pi\u0119knym ogrodzie, ma\u0142ym raju, i to w\u0142a\u015bnie ten ogr\u00f3d sprawi, \u017ce Mary poczuje si\u0119 mniej samotna. Jednak najwspanialszego odkrycia dokonuje w burzliw\u0105 noc, kiedy nie mo\u017ce zasn\u0105\u0107. W starym domu, pomi\u0119dzy rycz\u0105cymi podmuchami wiatru s\u0142ycha\u0107 dziwny d\u017awi\u0119k. Czy nie jest to p\u0142acz dziecka? I kim jest Marta, a kim jej brat Dick, o kt\u00f3rym m\u00f3wi si\u0119, \u017ce nawet lisy pokazuj\u0105 mu, gdzie maj\u0105 swoje m\u0142ode, a skowronki nie ukrywaj\u0105 przed nim swoich gniazd. Przyja\u017a\u0144 mi\u0119dzy dzie\u0107mi i zwierz\u0119tami, pracuj\u0105cymi razem w pi\u0119knie kwitn\u0105cym ogrodzie, zmienia ich \u017cycie. Paskudne, egoistyczne my\u015bli ust\u0119puj\u0105 miejsca my\u015blom pomocnym, podnosz\u0105cym na duchu. Negatywne uczucia znikaj\u0105, a budz\u0105 si\u0119 pozytywne.<\/p>\n<blockquote><p>\u2026 my\u015bl \u2014 po prostu my\u015bl \u2014 mo\u017ce by\u0107 r\u00f3wnie silna jak bateria elektryczna, r\u00f3wnie dobroczynna jak promienie s\u0142oneczne lub zab\u00f3jcza jak trucizna.<\/p><\/blockquote>\n<p>Jest to g\u0142\u00f3wny motyw w ksi\u0105\u017cce, a autorka czyni go widocznym, namacalnym nie tylko w \u017cyciu dzieci, ale i doros\u0142ych bohater\u00f3w. My\u015bli mog\u0105 zmienia\u0107. Strach, samotno\u015b\u0107, przygn\u0119bienie, a nawet dolegliwo\u015bci fizyczne mo\u017cna b\u0142yskawicznie pokona\u0107. Wreszcie, w Misselthwaite zaczyna si\u0119 dla wszystkich szcz\u0119\u015bliwsze \u017cycie.<\/p>\n<p><strong>Autorka<\/strong><\/p>\n<blockquote><p>Jestem przekonany, \u017ce czary s\u0105 we wszystkim, tylko lu\u01f3ie nie maj\u0105 do\u015b\u0107 zmys\u0142u, \u017ceby je pochwyci\u0107\u2026<\/p><\/blockquote>\n<p>Frances Eliza Hodgson urodzi\u0142a si\u0119 w 1849 roku w Manchesterze w Anglii. Po \u015bmierci jej ojca w 1864 roku rodzina emigruje do krewnych w Ameryce. Siedem lat p\u00f3\u017aniej umiera r\u00f3wnie\u017c jej matka. Frances jako autorka opowiada\u0144 zarabia wystarczaj\u0105co du\u017co, by utrzyma\u0107 rodze\u0144stwo. Pod wp\u0142ywem \u00f3wczesnej presji spo\u0142ecznej, w 1873 roku wychodzi za m\u0105\u017c za swojego przyjaciela z dzieci\u0144stwa i s\u0105siada Swana Burnetta. Utrzymuje m\u0119\u017ca z dochod\u00f3w z pisania, podczas gdy on stara si\u0119 uzyska\u0107 dyplom lekarza. Przeprowadzaj\u0105 si\u0119 do Pary\u017ca, gdzie jej m\u0105\u017c kontynuuje studia medyczne. Ich pierwszy syn, Lionel, urodzi\u0142 si\u0119 w nast\u0119pnym roku. Ich drugi syn, Vivian, w 1876 roku. Nast\u0119pnie rodzina przenosi si\u0119 do Waszyngtonu. W 1877 roku ukazuje si\u0119 jej pierwsza powie\u015b\u0107. Nie prowadzi ona \u017cycia zwyk\u0142ej kobiety. W tamtych czasach kobiety nie mia\u0142y prawa wykonywa\u0107 zawodu, ale ona pisze i zarabia pieni\u0105dze, finansuj\u0105c r\u00f3\u017cne projekty, zw\u0142aszcza te dotycz\u0105ce dzieci. Prze\u0142amuje tradycyjne my\u015blenie i toruje now\u0105 drog\u0119, tak\u017ce dla innych pisarzy, walcz\u0105c o prawa autorskie, zar\u00f3wno w USA, jak i w Wielkiej Brytanii. Jej post\u0119powanie wywo\u0142uje wiele krytyki, zostaje znies\u0142awiona w prasie.<\/p>\n<p>W 1890 roku jej najstarszy syn, w wieku 16 lat, umiera na gru\u017alic\u0119. Frances i jej m\u0105\u017c byli ju\u017c w separacji, ale oficjalnie rozwiedli si\u0119 w 1898 roku. Ponownie wychodzi za m\u0105\u017c za m\u0142odszego o dziesi\u0119\u0107 lat Stephana Townsenda, angielskiego lekarza, aktora, a tak\u017ce jej artystycznego wsp\u00f3\u0142pracownika. Podr\u00f3\u017cuje z nim po Europie. Po niespe\u0142na dw\u00f3ch latach oni r\u00f3wnie\u017c si\u0119 rozwodz\u0105 i Frances wraca do Ameryki. Ostatnie siedemna\u015bcie lat \u017cycia sp\u0119dzi\u0142a w Nowym Jorku, gdzie zmar\u0142a w 1924 roku.<\/p>\n<p>Straty, jakie ponosi w \u017cyciu, prowadz\u0105 j\u0105 do duchowych poszukiwa\u0144. Oko\u0142o 1900 roku nast\u0119puje rozkwit idei teozofii. H.P. Blavatsky, autorka <em>Tajemnej doktryny,<\/em> w 1875 roku za\u0142o\u017cy\u0142a Towarzystwo Teozoficzne. Frances od pocz\u0105tku jest zainteresowana teozofi\u0105 . Po \u015bmierci Lionela zaczyna interesowa\u0107 si\u0119 spirytyzmem i Chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 Nauk\u0105. Nauki teozoficzne ucz\u0105 j\u0105 staro\u017cytnej m\u0105dro\u015bci, kosmicznych zasad, mocy uzdrawiania i leczenia. Daj\u0105 jej now\u0105 perspektyw\u0119. <em>Tajemniczy ogr\u00f3d<\/em> jest \u015bwiadectwem jej wgl\u0105d\u00f3w. Bohaterowie ksi\u0105\u017cki, nieszcz\u0119\u015bliwi i niekochani, odnajduj\u0105 na nowo rado\u015b\u0107 \u017cycia w przyja\u017ani, pi\u0119knie i pokonywaniu siebie. Odnawiaj\u0105 si\u0119. Frances mia\u0142a w Nowym Jorku sw\u00f3j w\u0142asny, murowany ogr\u00f3d angielski, pe\u0142en r\u00f3\u017c i ostr\u00f3\u017cek. Patrzy\u0142a na niego, gdy pisa\u0142a nast\u0119puj\u0105ce s\u0142owa w swojej ostatniej ksi\u0105\u017cce <em>In the Garden<\/em> [2], by\u0107 mo\u017ce m\u00f3wi\u0105c o swoim w\u0142asnym \u017cyciowym do\u015bwiadczeniu straty i odnowy:<\/p>\n<blockquote><p><em>Je\u015bli masz ogr\u00f3d, masz przysz\u0142o\u015b\u0107, a je\u015bli masz przysz\u0142o\u015b\u0107, to \u017cyjesz!<\/em><\/p><\/blockquote>\n<p><strong>Fragment<\/strong><\/p>\n<blockquote><p><em>\u2026 \u017cadna istota lu\u01f3ka progu tego nie przest\u0105pi\u0142a od lat \u01f3iesi\u0119ciu \u2014 a jednak w ogro\u01f3ie by\u0142y odg\u0142osy. By\u0142y to odg\u0142osy biegania, tupot n\u00f3g, jakby goni\u0105cych si\u0119 mi\u0119\u01f3y drzewami, by\u0142y \u01f3iwne, t\u0142umione d\u017awi\u0119ki przyciszonych g\u0142os\u00f3w, wykrzykniki i t\u0142umione wybuchy radosne. Brzmia\u0142o to jak \u015bmiechy m\u0142odych istot, niekr\u0119powany niczym \u015bmiech \u01f3ieci, kt\u00f3re usi\u0142owa\u0142y, by ich s\u0142ycha\u0107 nie by\u0142o, lecz w pewnym momencie wybuchn\u0119\u0142y weso\u0142o. <\/em><\/p>\n<p><em>O czym\u017ce on \u015bni\u0142 \u2014 na mi\u0142o\u015b\u0107 bosk\u0105 \u2014 c\u00f3\u017c on s\u0142ysza\u0142? Czy zmys\u0142y postrada\u0142 i my\u015bla\u0142, \u017ce s\u0142yszy rzeczy nie dla lu\u01f3kich s\u0142yszalne uszu? Czy o tym m\u00f3wi\u0142 \u00f3w cichy, s\u0142odki g\u0142os? A naraz nadesz\u0142a chwila \u2014 chwila niekr\u0119powania si\u0119, gdy zapomniano panowa\u0107 nad sob\u0105. Tupot by\u0142 coraz szybszy \u2014 zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do drzwi ogrodu \u2014 m\u0142ody, zdrowy oddech, wybuchy \u015bmiechu niepowstrzymanego \u2014 drzwi w murze rozwar\u0142y si\u0119 na o\u015bcie\u017c, p\u0119ki bluszczu zosta\u0142y uniesione i ca\u0142ym p\u0119dem wybieg\u0142 ch\u0142opczyk, a nie wi\u01f3\u0105c przybysza, wpad\u0142 prosto w jego ramiona. <\/em><\/p>\n<p><em>Pan Craven r\u0119ce w sam raz rozpostar\u0142, by go uchroni\u0107 od upadku, kt\u00f3ry by mia\u0142 miejsce z powodu nieprzewi\u01f3ianej przeszkody, gdy za\u015b przyjrza\u0142 mu si\u0119 zdumiony, pocz\u0105\u0142 ustami oddech chwyta\u0107 z wielkiego wzruszenia. By\u0142 to ch\u0142opczyk wysoki i bar\u01f3o \u0142adny. Tryska\u0142o z niego \u017cycie, a bieg szybki twarz mu rumie\u0144cem okrasi\u0142. Odrzuci\u0142 z czo\u0142a g\u0119ste w\u0142osy i podni\u00f3s\u0142 ku panu Craven par\u0119 wielkich, szarych oczu \u2014 oczu pe\u0142nych ch\u0142opi\u0119cego \u015bmiechu i wesela, oczu ocienionych d\u0142ug\u0105 czarn\u0105 rz\u0119s\u0105 jak fr\u0119\u01f3l\u0105. Oczy te wzruszy\u0142y tak bar\u01f3o pana Cravena. <\/em><\/p>\n<p><em>\u2014 Kto to?\u2026 Co?\u2026 Kto?\u2026 \u2014 j\u0105ka\u0142. Colin inaczej sobie wszystko wyobra\u017ca\u0142 \u2014 nie tak sobie spotkanie uk\u0142ada\u0142. A jednak to, \u017ce tak wpad\u0142 na ojca w\u015br\u00f3d gonitwy, dobiegaj\u0105c pierwszy do mety, by\u0142o mo\u017ce nawet lepiej. Wyprostowa\u0142 si\u0119, robi\u0105c si\u0119 jak m\u00f3g\u0142 najwy\u017cszy. Mary, kt\u00f3ra si\u0119 z nim goni\u0142a, wypad\u0142a r\u00f3wnocze\u015bnie przez drzwi i pewna by\u0142a, \u017ce przedtem si\u0119 tai\u0142, a teraz dopiero wyprostowa\u0142 w ca\u0142ej swej wysoko\u015bci.<\/em><\/p>\n<p><em>\u2014 Tatusiu \u2014 powie\u01f3ia\u0142 \u2014 jestem Colin. Pewnie nie wierzysz, tatusiu. Ja sam ledwo uwierzy\u0107 mog\u0119. Jestem Colin. [\u2026] \u2014 Ogr\u00f3d to z\u01f3ia\u0142a\u0142 i Mary, i Dick, i stworzonka, i czary. Nikt o tym nie wie. Trzymali\u015bmy to w tajemnicy, \u017ceby tobie, tatusiu, najpierw powie\u01f3ie\u0107. Zdr\u00f3w jestem, mog\u0119 Mary prze\u015bcign\u0105\u0107. B\u0119d\u0119 atlet\u0105. <\/em><\/p>\n<p><em>M\u00f3wi\u0142 to wszystko jak ch\u0142opiec normalny i zdrowy \u2014 twarz mu pa\u0142a\u0142a, s\u0142owa pada\u0142y jak grad \u2014 a dusza pana Cravena dr\u017ca\u0142a ze szcz\u0119\u015bcia. Colin r\u0119k\u0119 wyci\u0105gn\u0105\u0142 i na ramieniu ojca po\u0142o\u017cy\u0142. \u2014 Czy si\u0119 tatu\u015b nie cieszy? \u2014 ko\u0144czy\u0142. \u2014 Czy tatu\u015b nie kontent? B\u0119d\u0119 teraz \u017cy\u0142 zawsze, zawsze, zawsze! <\/em><\/p>\n<p><em>Pan Craven r\u0119ce opar\u0142 na ramieniu ch\u0142opca i milcza\u0142. Przez chwil\u0119 nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 odezwa\u0107. \u2014 Zaprowad\u017a mnie do ogrodu, \u01f3iecko \u2014 wyrzek\u0142 na koniec. \u2014 I opowie\u01f3 mi wszystko od pocz\u0105tku. I wprowa\u01f3ili go do ogrodu. [\u2026] \u2014 My\u015bla\u0142em, \u017ce zmarnia\u0142 \u2014 powie\u01f3ia\u0142. \u2014 Mary te\u017c tak z pocz\u0105tku my\u015bla\u0142a, ale jednak o\u017cy\u0142 \u2014 odpar\u0142 Colin. <\/em><\/p><\/blockquote>\n<p><strong>Odkrycia<\/strong><\/p>\n<p>Si\u0142\u0105 tej ksi\u0105\u017cki jest u\u015bwiadomienie sobie, \u017ce mo\u017cna si\u0119 zmieni\u0107 wewn\u0119trznie, \u017ce mo\u017cna pokona\u0107 wszystko, przez co si\u0119 przechodzi, nawet utrat\u0119 rodzic\u00f3w w m\u0142odym wieku. \u017bycie zawsze oferuje ci nowe mo\u017cliwo\u015bci rozwoju, je\u015bli tylko chcesz je dostrzec. Ot, cho\u0107by wiecznie powracaj\u0105cy gil, przyja\u017anie \u0107wierkaj\u0105cy, wskazuj\u0105cy drog\u0119 z urocz\u0105 lekko\u015bci\u0105. Wiatr w odpowiednim momencie rozwiewa na boki lu\u017ane girlandy bluszczu, ods\u0142aniaj\u0105c okr\u0105g\u0142\u0105 ga\u0142k\u0119 drzwi w murze otaczaj\u0105cym ogr\u00f3d. S\u0105 to przyk\u0142ady, kt\u00f3re budz\u0105 w Mary nowy, nieznany dot\u0105d sens \u017cycia. Ona go dostrzega; wchodzi do \u015brodka. Ksi\u0105\u017cka nie tylko wprowadza w pi\u0119kno widzialnej rzeczywisto\u015bci, ale pozwala do\u015bwiadczy\u0107 g\u0142\u0119bi niewidzialnej si\u0142y \u017cyciowej, kt\u00f3ra przebija si\u0119 poza ni\u0105 i przez ni\u0105. Dzieci nazywaj\u0105 j\u0105 &#8222;czarami&#8221;, przypomina ona wszechobecne \u015bwiat\u0142o duszy \u015bwiata. Ksi\u0105\u017cka odblokowuje wgl\u0105d w tajemnic\u0119 \u017cycia, w duchow\u0105 perspektyw\u0119, kt\u00f3r\u0105 oferuje teozofia: za naturalnie obserwowalnym, widzialnym \u015bwiatem istnieje inna rzeczywisto\u015b\u0107. Pozwala wraz z dzie\u0107mi szuka\u0107 prawdy za zewn\u0119trznymi pozorami. Kiedy wyrwa\u0142a trawy i chwasty robi\u0105c wok\u00f3\u0142 ro\u015blinek miejsca czysto ods\u0142oni\u0119te, Mary poczu\u0142a, \u017ce mo\u017ce oddycha\u0107. \u201eBudzenie si\u0119\u201d ogrodu symbolizuje budzenie si\u0119 nowej mocy duszy. W tym sensie ogr\u00f3d otoczony murem mo\u017ce by\u0107 postrzegany jako \u015bwiat duszy. Ci, kt\u00f3rzy pracuj\u0105 w nim, aby kwiaty zakwit\u0142y, sami rozkwitaj\u0105, zmieniaj\u0105 si\u0119 i znajduj\u0105 uzdrowienie.<\/p>\n<p>Chorowity ch\u0142opiec Colin przezwyci\u0119\u017ca swoje przekonanie, \u017ce ma garb i wkr\u00f3tce umrze. Mary, z g\u0142ow\u0105 pe\u0142n\u0105 z\u0142ych my\u015bli o wszystkim, co jej si\u0119 nie podoba, zmienia si\u0119, gdy tylko wype\u0142nia si\u0119 gilami, kwiatami i Dickiem z jego ulubionymi zwierz\u0119tami, staje si\u0119 innym dzieckiem. R\u00f3wnoleg\u0142e zdarzenia, kt\u00f3re nazwaliby\u015bmy teraz synchroniczno\u015bci\u0105, u\u015bwiadamiaj\u0105 nam, \u017ce mi\u0119dzy niebem a ziemi\u0105 jest co\u015b wi\u0119cej i \u017ce wszystko na siebie oddzia\u0142uje. Jak wewn\u0105trz, tak i na zewn\u0105trz &#8211; jak w g\u00f3rze, tak na dole &#8211; jak w ma\u0142ym, tak i w du\u017cym. Mary i Colin spotykaj\u0105 si\u0119 nie bez powodu; oboje niepokorni i zepsuci na sw\u00f3j spos\u00f3b, s\u0105 dla siebie lustrem. A kiedy Colin odwa\u017ca si\u0119 na samodzielny spacer po ogrodzie i wykrzykuje, \u017ce chce \u017cy\u0107 wiecznie, jego ojciec daleko w Tyrolu po raz pierwszy od dziesi\u0119ciu lat odkrywa, \u017ce dzieje si\u0119 w nim co\u015b wspania\u0142ego. Jakby co\u015b bardzo delikatnie go uwolni\u0142o, wyzwoli\u0142o i da\u0142o mu poczucie, \u017ce on te\u017c znowu \u017cyje. Dyskretnie i z ca\u0142\u0105 prostot\u0105 Frances przekazuje swoj\u0105 uniwersaln\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107, pozwala dzieciom j\u0105 odkry\u0107, nie przeszkadzaj\u0105c im, \u00a0nie narzucaj\u0105c si\u0119, a raczej wzbogacaj\u0105c do\u015bwiadczenia czytelnika. Magia \u017cycia, niewidzialne po\u0142\u0105czenie mi\u0119dzy wszystkim, co jest, i uzdrawiaj\u0105ca moc \u017cycia duszy rezonuj\u0105 w tej opowie\u015bci. Staro\u017cytne nauki m\u0105dro\u015bci ponownie ujrza\u0142y \u015bwiat\u0142o dzienne dzi\u0119ki teozofii i zosta\u0142y w tamtym czasie wyra\u017cone przez Frances Hodgson w tej chwytaj\u0105cej za serce ksi\u0105\u017cce. Opowie\u015b\u0107 ta pozostaje aktualna, poniewa\u017c dotyka \u017cycia ka\u017cdej duszy.<\/p>\n<blockquote><p>G\u01f3ie r\u00f3\u017ce, ch\u0142opcze, posiejesz<br \/>\nNie mog\u0105 zakwitn\u0105\u0107 osty.<\/p><\/blockquote>\n<p>Ksi\u0105\u017cka o wielu warto\u015bciach, kt\u00f3rej si\u0119 nie zapomina!<\/p>\n<h3 style=\"font-weight: var(--e-global-typography-text-font-weight);\"><strong>\u0179r\u00f3d\u0142a:<\/strong><\/h3>\n<p><a href=\"https:\/\/logon.media\/logon_article\/the-secret-garden-frances-hodgson-burnett-1849-1924\/#_ftnref1\">[1]<\/a>\u00a0Frances Hodgson Burnett,\u00a0<em>Tajemniczy ogr\u00f3d<\/em>, t\u0142um. Jadwiga W\u0142odarkiewiczowa, wolnelektury.pl.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/logon.media\/logon_article\/the-secret-garden-frances-hodgson-burnett-1849-1924\/#_ftnref2\">[2]<\/a>\u00a0Frances Hodgson Burnett,\u00a0<em>In the Garden,\u00a0<\/em>The Curtis Publishing Company, 1925.<\/p>\n","protected":false},"author":923,"featured_media":100969,"template":"","meta":{"_acf_changed":false},"tags":[],"category_":[110068],"tags_english_":[],"class_list":["post-102084","logon_article","type-logon_article","status-publish","has-post-thumbnail","hentry","category_-art-pl"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/logon_article\/102084","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/logon_article"}],"about":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/logon_article"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/923"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/100969"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=102084"}],"wp:term":[{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=102084"},{"taxonomy":"category_","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/category_?post=102084"},{"taxonomy":"tags_english_","embeddable":true,"href":"https:\/\/logon.media\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags_english_?post=102084"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}